Według niego globalny wzrost gospodarczy może spaść do 1,3 procent, podczas gdy w ubiegłym roku wyniósł 2,9 procent. W najgorszym z analizowanych scenariuszy światowa inflacja wzrosłaby do 4,5 procent.
Tyle Amerykanów kosztuje wojna. Szef Pentagonu ujawnił
Najgorszy scenariusz coraz bardziej realny
Bank Światowy przygotował trzy możliwe scenariusze rozwoju sytuacji w ramach opublikowanej w czerwcu prognozy gospodarczej. Gill powiedział, że najgorszy z nich, zakładający utrzymywanie się działań wojennych przez co najmniej sześć miesięcy, jest już bliski urzeczywistnienia.
Jak wyjaśnił, po przyspieszeniu inflacji mogą minąć zaledwie miesiące, zanim silnie zadłużone państwa zaczną mieć poważne problemy ze spłatą zobowiązań.
"Najprawdopodobniej już wkrótce uderzymy w ten obszar"
Wojna może pogłębić kryzys żywnościowy
Długotrwałe walki oraz uszkodzenia infrastruktury naftowej w regionie mogłyby również pogłębić problemy związane z bezpieczeństwem żywnościowym. Zakłócenia objęłyby dostawy nawozów, helu i siarki wykorzystywanych w rolnictwie.
Zdaniem Gilla uruchomiłoby to serię wtórnych konsekwencji, w tym dalszy wzrost inflacji i stóp procentowych.
Szczególnie narażone są biedniejsze państwa, które nie odbudowały jeszcze swoich gospodarek po pandemii COVID-19. W krajach o wysokim poziomie zadłużenia rosnące koszty finansowania mogłyby ograniczyć wydatki na edukację, ochronę zdrowia i inne podstawowe usługi publiczne.
Zadłużone kraje pod coraz większą presją
Pierwsze oznaki problemów są już widoczne. Niektóre państwa mające trudności finansowe zwróciły się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego o zwiększenie wartości istniejących programów pomocowych. Pakistan poprosił natomiast Stany Zjednoczone o utworzenie mechanizmu stabilizacji kursu walutowego o wartości 10 miliardów dolarów - wynika z informacji źródła zaznajomionego ze sprawą.
Czerwcowa prognoza Banku Światowego wskazywała, że 40 procent państw o niskich i średnich dochodach już znajdowało się w kryzysie zadłużeniowym lub było nim poważnie zagrożonych. Chodzi o 32 kraje, ale liczba ta mogłaby szybko wzrosnąć w przypadku podwyżek stóp procentowych.
Jak dodał, nawet państwa spłacające swoje zobowiązania musiałyby przeznaczać na ten cel środki potrzebne na edukację, ochronę zdrowia i inwestycje wspierające przyszły wzrost gospodarczy.
W niektórych przypadkach konieczne może być umorzenie części zadłużenia, przy czym decyzje powinny być podejmowane indywidualnie dla każdego kraju.
Rynek odporny, ale ryzyka rosną. Agencja ostrzega
Największe gospodarki bardziej odporne
Według Gilla największe światowe gospodarki - Stany Zjednoczone, Chiny i Indie - pozostają stosunkowo dobrze chronione przed gospodarczymi skutkami wojny. Każda z nich korzysta jednak z innych źródeł odporności.
Znacznie większe wyzwania stoją przed krajami rozwijającymi się. Ekonomista przyznał, że grupa G20 poczyniła postępy w reformowaniu procesu restrukturyzacji zadłużenia, ale zmiany są wprowadzane powoli.
Nadzieją może być sztuczna inteligencja
Gill wskazał jednocześnie, że rozwijające się gospodarki mogą skorzystać na rozwoju sztucznej inteligencji i związanym z nią wzroście produktywności.
Według nowej analizy Banku Światowego negatywnymi skutkami AI może zostać dotkniętych około 10 procent mieszkańców biedniejszych państw. W krajach zamożniejszych odsetek ten może wynosić od 30 do 40 procent.
Jego zdaniem technologia może w przyszłości pomóc przywrócić tempo wzrostu gospodarczego niewidziane od dziesięcioleci. Zastrzegł jednak, że prawdopodobnie nie nastąpi to jeszcze w tej dekadzie.