O nadchodzącej fali demobilizacji ukraińskich weteranów, wzroście aktywności zorganizowanych grup przestępczych oraz konieczności ostrego uregulowania statusu pobytowego cudzoziemców mówił w programie "Bez Doktryny" Wirtualnej Polski szef BBN Bartosz Grodecki.
Najważniejsze tematy rozmowy:
Zagrożenie po demobilizacji: Gość programu postawił twardą tezę, że powrót straumatyzowanych i obytych z bronią weteranów z Ukrainy będzie bezprecedensowym testem dla naszych służb porządkowych.
Wzrost odsetka przestępczości: Według szefa BBN gwałtowny napływ cudzoziemców w naturalny sposób zwiększa kryminalny komponent na polskich ulicach, ze szczególnym uwzględnieniem grup zza wschodniej granicy oraz Kaukazu.
Pilna potrzeba umowy z Kijowem: Grodecki zauważył, że Ukraina unika twardych rozmów o powojennych regulacjach migracyjnych, zasłaniając się brakiem sił w trakcie konfliktu.
Koniec tymczasowej ochrony: W programie padła stanowcza zapowiedź konieczności odejścia od "protezy", jaką jest przedłużający się status Ukrainy, oraz wdrożenia ścisłej weryfikacji ukraińskich firm w Polsce.
Gdy działania zbrojne na Wschodzie dobiegną końca, państwo polskie może stanąć przed zupełnie nową falą migracji, która przyniesie ze sobą wysoce specyficzne zagrożenia. Ekspert wprost wskazał na tysiące zdemobilizowanych żołnierzy, którzy ruszą do Polski, by połączyć się z bliskimi.
Wojna się kończy. Ci ludzie zaczną tu przyjeżdżać. Albo do swoich rodzin, albo do swoich żon, dziewczyn (...). To są ludzie, którzy byli na froncie, byli na wojnie, umieją się posługiwać bronią - przestrzegał gość w programie Wirtualnej Polski. Zauważył przy tym, że masowa obecność weteranów drastycznie obciąży krajowy system. - No, jest to gigantyczne wyzwanie dla służb porządku publicznego. Przede wszystkim dla naszej policji - argumentował szef BBN. W toku rozmowy prowadzący zapytał wprost o aktywność ukraińskich i wschodnich struktur mafijnych na terytorium RP. Szef BBN, odwołując się do odczuć społecznych i statystyk, nie ukrywał powagi sytuacji.
Wszyscy mamy gdzieś to poczucie, że zagrożenie jest większe. Widząc na ulicach, słysząc obcy język - przyznał gość programu. Wskazał, że zjawisko to ma bezpośredni związek z ogromną skalą obcokrajowców przebywających w stolicy i innych dużych miastach. - Oczywistym jest, że ten odsetek tego czynnika kryminalnego wzrasta, no bo mamy po prostu więcej obcokrajowców, szczególnie w samej Warszawie - ocenił Grodecki, dodając po chwili, że na radarze organów ścigania odznacza się również bardzo aktywny "komponent kaukaski".
Grodecki podkreślił także absolutną konieczność unormowania kwestii pobytu, przypominając, że tzw. ochrona tymczasowa trwa już czwarty rok: - Ludzie, którzy tu mieszkają (...), pracują, prowadzą biznes. Dzieci chodzą do szkoły, płacą podatki, no to będą musiały wejść już normalnie w system legalizacji pobytu tutaj w kraju - podsumował, apelując do rządzących o natychmiastowe przygotowanie urzędów na zbliżającą się lawinę wniosków.
Analityk Wirtualnej Polski ds. geopolityki, dyrektor programu „Strategia dla Polski” w Instytucie Wolności, ambasador RP w Izraelu (2018-21) i Stanach Zjednoczonych (2021-24), były wiceminister spraw zagranicznych
Dziennikarz Wirtualnej Polski, reporter, korespondent wojenny. Autor nagradzanych książek, m.in. "Polska na wojnie" i "Śniadanie pachnie trupem". Z Markiem Magierowskim prowadzi podcast "Bez Doktryny".
Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski z wieloletnim doświadczeniem, która konsekwentnie budowała swoją pozycję w mediach, łącząc rzetelność warsztatową z wyczuciem tematów ważnych społecznie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości