
Janusz Kowalski poinformował o sprawie po tym, jak wyszedł na sejmową mównicę. - Zgłaszam formalnie, że w głosowaniu numer dziewięć i 10 omyłkowo użyłem innej karty niż swojej . Czasami się zdarza - ogłosił.
Schodząc z mównicy, określił on incydent mianem "zwykłej pomyłki" oraz przeprosił za swoje zachowanie. Po jego słowach w Sejmie rozległy się krzyki .
Sejm. Janusz Kowalski użył cudzej karty do głosowania
Tuż po jego przemówieniu głos zabrał marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty. - Konsekwencje w tej sprawie zostaną przez właściwe służby i może prokuraturę wyciągnięte - ostrzegł.
Głosowanie nr 9 dotyczyło zarządzenia przerwy w obradach Sejmu . - Kto z pań i panów posłów jest za zarządzeniem przerwy w obradach zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk - zwrócił się do posłów Czarzasty.
W tym głosowaniu wzięło udział 421 posłów . Za zarządzeniem przerwy w obradach zagłosowało 182 osób, natomiast przeciw było 233. Sześciu parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. - Wniosek Sejm odrzucił - ogłosił Czarzasty.
Więcej informacji wkrótce.