Ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar złożył w środę kwiaty przed pomnikiem Grunwaldzkim w rocznicę bitwy z 1410 roku. Zaprzeczył, że mieszkający w Polsce Ukraińcy boją się po ostatnich incydentach wiązanych z napaściami na nich wychodzić na ulice. - Te sytuacje, które się zdarzają, niestety mają wpływ w pewnym sensie na opinię publiczną i na jakieś przejawy agresji, ale mam nadzieję, że to jest przejaw czasowy i to przejdzie - stwierdził.
Dyplomata dodał, że "tak naprawdę miliony Ukraińców, którzy mieszkają tutaj w Polsce, są wartością dodaną dla tego społeczeństwa". Ocenił też, że ostatnie napaści na Ukraińców w Polsce "nie są trendem, tylko przypadkami".
"Dziewuchy pluły" i prowokowały z "zadowoloną miną". Tak rozchodzą się fejki
Bodnar zaznaczył, że wielu mieszkających w Polsce Ukraińców przyjechało nad Wisłę głównie pod naciskiem sytuacji związanej z wojną i trudnymi warunkami, zwłaszcza w miejscowościach, które są blisko od linii frontu i są stale bombardowane. - Mam nadzieję, że po zakończeniu działań wojennych większość naszych obywateli wróci do kraju, bo będą mieli wiele pracy i wiele rzeczy do zrobienia - zaznaczył.
Brutalnie zaatakował mężczyznę, bo myślał, że pochodzi z Ukrainy
Ambasador Ukrainy w Polsce: sytuacja się powtarza
Ambasador dziękował polskim władzom za reagowanie na przejawy przemocy czy nienawiści wobec obywateli Ukrainy. Jak mówił, ma nadzieję, że takich zdarzeń będzie mniej niż teraz.
Po złożeniu kwiatów przed pomnikiem Grunwaldzkim w rocznicę bitwy z 1410 roku, mówił, była ona przykładem wspólnego zwycięstwa i dobrej historii z przeszłości obu narodów. Nawiązał w ten sposób do faktu, że w skład armii księcia Witolda wchodziły też oddziały z ziem ruskich - między innymi Podola, ziemi czernihowskiej i kijowskiej.
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar złożył kwiaty przed Pomnikiem Zwycięstwa GrunwaldzkiegoŹródło zdjęcia: Tomasz Waszczuk/PAP/EPA
Jak podkreślił, w tak ważnym dla obu narodów miejscu chciałby serdecznie podziękować Polakom za wsparcie Ukrainy teraz w tym trudnym czasie. - I oczywiście chciałbym także podkreślić, że bez względu na tę sytuację, która teraz istnieje w naszych stosunkach dwustronnych, musimy rozmawiać, musimy pracować, musimy poszukiwać rozwiązania, bo dialog jest najlepszą odpowiedzią - podkreślił.
Ambasador Ukrainy w Polsce: mamy wiele perspektyw wspólnych
Przypomniał, że doszło do spotkania prezydentów Polski i Ukrainy Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego na marginesie Szczytu NATO w Ankarze i wizyty w Warszawie szefa MSZ Ukrainy Andrija Sybihy. Pozytywnie ocenił też Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy pod koniec czerwca w Gdańsku.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: "Tego odznaczenia nikt nie może odebrać". Zełenski wręczył order szefowej KE
Zauważył, że obie strony pracują nad współpracą obronną i planem odbudowy Ukrainy. - Mamy wiele perspektyw wspólnych, nad którymi musimy się pochylić. I najpierw spróbować rozwiązać zaistniałe problemy, a później współpracować w tych zakresach, które składają się na nasz wspólny interes - zaznaczył.