
Wspomniany rdzeń ołówków to ot, zwyczajny węgiel ułożony w warstwy, który jest znany praktycznie od zawsze i tak powszechny, że trudno traktować go jak bramę do przyszłości. Tymczasem właśnie w takich miejscach współczesna fizyka lubi urządzać nam lekcje pokory. Gdy bowiem schodzimy aż do skali pojedynczych warstw atomów, zwykły materiał przestaje być zwykły, a dobrze znane reguły zaczynają zachowywać się tak, jakby ktoś podmienił instrukcję obsługi rzeczywistości.
Grafen z grafitu nie jest już tylko “materiałem przyszłości”