RAK
    "Chcę wysłać jasny sygnał". Minister zdrowia zapowiada zmiany

    "Chcę wysłać jasny sygnał". Minister zdrowia zapowiada zmiany

    592 odsłon
    "Chcę wysłać jasny sygnał". Minister zdrowia zapowiada zmiany
    • Pakiet zmian to przede wszystkim odpowiedź na potrzebę wzmocnienia bezpieczeństwa pacjentów i odbudowy zaufania do systemu - mówiła w środę Jolanta Sobierańska-Grenda. Minister zdrowia stwierdziła, że w systemie ochrony zdrowia "przez lata narastały niedoskonałości". - Chcę dziś wysłać jasny sygnał do wszystkich Polaków - zadeklarowała, przedstawiając plany reform.

    Polsat News Pierwsza przedstawiona zmiana dotyczy kominów płacowych. Wprowadzone zostaną maksymalne poziomy wynagrodzeń lekarzy i wydatków rekomendowanych w ramach budżetów szpitali przekazywanych przez NFZ. Rekomendacje mają zostać przedstawione do końca sierpnia .

    Minister zapowiada zmiany w ochronie zdrowia. "Pierwszy krok wykonany"

    • Pierwszy krok został już wykonany , czyli ustawa, która umożliwi gromadzenie danych na podstawie numeru PESEL, prawa wykonywania zawodu, czeka już jedynie na podpis prezydenta - zapewniła.

    • Tutaj naszą stawką wyjściową, którą proponujemy jest kwota do 240 zł brutto za godzinę - wskazała.

    Minister zapewniła również kontrolę tzw. "procederów walizkowych".

    • Nie będzie dalszego przyzwolenia na zawieranie umów przez podmioty lecznicze, przez szpitale z tak zwanymi spółkami, tutaj przykład choćby Miastka, Mogilna. Takich sytuacji, takich rozwiązań nie może być w szpitalach . Zaburzają one nam transparentność, jasność i budzą duże kontrowersje - stwierdziła.

    Ministerstwo wprowadzi także jawność wyników postępowania konkursów ogłaszanych na świadczenia medyczne przez szpitale.

    Kryzys w ochronie zdrowia. "Chcę wysłać jasny sygnał"

    • Chcę dziś wysłać jasny sygnał do wszystkich Polaków. Mówię to również z własnego doświadczenia. Polską ochronę zdrowia tworzą ludzie, którzy są na co dzień zaangażowani , odpowiedzialni. Lekarze, pielęgniarki, ratownicy, opiekunowie medyczni, personel medyczny, administracyjny, urzędnicy zarządzający szpitalami, każdego dnia wykonują swoją pracę z poczuciem misji i odpowiedzialności za pacjentów - zapewniła minister podczas konferencji prasowej.

    • Nie możemy jednak udawać, że system jest wolny od wad, bo tak nie jest . Przez lata narastały niedoskonałości, które stworzyły przestrzeń do nadużyć. Dla tych, którzy potrafią wykorzystywać luki, omijać zasady i stawiać własny interes nad interesem pacjenta - dodała.

    Wspomniała też o "bulwersujących" przypadkach zarobków lekarzy oraz "umowach zawieranych w ochronie zdrowia wymykają się społecznemu poczuciu sprawiedliwości i racjonalności".

    Sobierańska-Grenda wymieniała także przygotowane i wprowadzane zmiany w systemie ochrony zdrowia.

    Premier Donald Tusk ogłosił w miniony piątek, że oczekuje "precyzyjnych rekomendacji" w związku z nieprawidłowościami w ochronie zdrowia. Problemy, które wymienił, to tzw. saloniki VIP w szpitalach, omijanie kolejek do świadczeń oraz bardzo wysokie zarobki niektórych medyków.

    Tusk zażądał rekomendacji. Zapowiedział "odpowiednie decyzje"

    • Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących, precyzyjnych rekomendacji, to w środę podejmę odpowiednie decyzje , także personalne. (...) Koniec z salonikami VIP, koniec z zeszytami i omijaniem kolejek, koniec z takimi niesprawiedliwymi, wynikającymi z wad systemu i pazerności niektórych kominami płacowymi - zapowiedział szef rządu.

    Premier wskazał, że odpowiedzią na omijanie kolejek i dostawanie się do specjalistów "po znajomości" ma być centralna e-rejestracja . Oczekuje, że zacznie ona działać najpóźniej do końca roku.

    Wcześniej Jolanta Sobierańska-Grenda mówiła m.in. że "wszystko co może podważać zaufanie i poczucie bezpieczeństwa pacjentów do ochrony zdrowia powinno być wyjaśnione w sposób bardzo rzetelny". Zapowiedziała też m.in. chęć zlikwidowania kominów płacowych.

    Kryzys w ochronie zdrowia. Afery w szpitalach

    Afera w Szpitalu Południowym rozpoczęła się od publikacji portalu Zero.pl. Według doniesień Dawid Kacprzyk, były już radny Koalicji Obywatelskiej, jako koordynator SOR-u miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł i przepracować w placówce 3976 godzin w ciągu roku.

    W kolejnych dniach pojawiły się też doniesienia o "saloniku VIP" w publicznym szpitalu, w którym bez kolejki miały być udzielane świadczenia medyczne politykom KO i ich bliskim. W sprawach związanych ze Szpitalem Południowym wszczęto śledztwa, w placówce trwają też kontrole prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia.

    Szef prosektorium szpitala miał też promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki, publikował zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych , a prosektorium miało być wynajmowane jako plan filmowy. Miało też tam dochodzić do nielegalnego sprzedawania ciał i usług pogrzebowych.

    W kolejnych dniach pojawił się szereg innych publikacji dziennikarskich, ujawniających nieprawidłowości w systemie. Wśród nich są m.in. zarobki lekarza z Ciechanowa, który za luty 2025 roku wystawił fakturę na 316 tys. zł , a za styczeń - na 258 tys. zł . Szerokim echem odbiła się też sprawa szpitala w Mogilnie - lekarze mogli tam zarobić ponad 300 tysięcy złotych dniówki . Wirtualna Polska poinformowała, że spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać rachunki szpitalom na 26 tysięcy złotych za godzinę .

    Artykuł jest aktualizowany.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era