RAK
    Dziennikarz Leszek Kraskowski może opuścić areszt. Jest ruch prokuratury

    Dziennikarz Leszek Kraskowski może opuścić areszt. Jest ruch prokuratury

    1104 odsłon
    Dziennikarz Leszek Kraskowski może opuścić areszt. Jest ruch prokuratury

    Prokuratura uchyliła tymczasowe aresztowanie Leszka Kraskowskiego. Według śledczych nie sposób stwierdzić, że dziennikarz kierował groźby karalne pod adresem komendanta policji w Piasecznie. Utrzymany został natomiast zarzut stosowania przemocy wobec bliskich. Krakowski będzie mógł opuścić areszt, jeśli do 17 lipca wpłaci poręczenie w wysokości 25 tys. zł.

    Prokuratura Okręgowa w Warszawie zdecydowała o uchyleniu aresztu wobec Leszka Kraskowskiego (zgodził się na podawanie danych). Dziennikarz będzie mógł opuścić areszt, jeśli do 17 lipca wpłaci poręczenie w wysokości 25 tys. zł, jednak utrzymane zostały inne środki zapobiegawcze ze względu na ryzyko wpływania na zeznania świadków w sprawie znęcania się nad bliskimi.

    Decyzja została podjęta po tym, jak prokuratura ustaliła, że nie można jednoznacznie stwierdzić, że Kraskowski przesyłał komendantowi policji w Piasecznie maile z groźbami .

    "Obok wersji śledczej wskazującej tego podejrzanego jako sprawcę gróźb karalnych nie sposób obecnie odrzucić alternatywnej możliwości popełnienia tego czynu przez inną bądź inne osoby" - podała rzecznik prok. Piotr Antoni Skiba, zaznaczając, że badanie zabezpieczonych urządzeń nie pozwala stwierdzić, że groźby wysyłał Kraskowski.

    Prokuratura uchyliła areszt dla Leszka Kraskowskiego

    Jeśli dziennikarz uiści poręczenie i opuści areszt, będzie musiał stawiać się na komisariacie policji na Ursynowie dwa razy w tygodniu, przestrzegać zakazu kontaktowania się ze świadkami w sprawie, zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej partnerki na odległość mniejszą niż 100 metrów, nie może też opuszczać kraju.

    "Okoliczności popełnienia przestępstwa znęcania się fizycznego i psychicznego nad osobą najbliższą czynią nadal realną obawę matactwa ze strony podejrzanego (…) Ta okoliczność stanowiła podstawę stosowania innych środków zapobiegawczych niż tymczasowe aresztowanie" - podała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

    Śledczy zaznaczyli, że decyzja o areszcie nie może być podtrzymywana tylko ze względu na oczekiwania na wyniki badań sądowo-psychiatrycznych i ekspertyz informatycznych. "Czynności te pozostają poza wpływem podejrzanego" - uzasadniła prokuratura.

    Dziennikarz ma zakaz zbliżania się do świadków i pokrzywdzonych bliskich

    Zatrzymanie Leszka Kraskowskiego na początku czerwca spotkało się z licznymi głosami sprzeciwu części polityków i środowisk dziennikarskich, co w dużej mierze zmieniło się po rozszerzeniu zarzutów o stosowanie przemocy wobec bliskich. Początkowo bowiem dziennikarz oskarżony był o kierowanie gróźb pod adresem komendanta policji w Piasecznie .

    Policjant miał otrzymać od Kraskowskiego maile z groźbami, co tłumaczono frustracją dziennikarza w związku z rzekomą biernością funkcjonariuszy w sprawie jego zgłoszeń. Część dziennikarzy stawiła się za Kraskowskim, twierdząc, że zastosowanie aresztu jest nadmiarowym środkiem zapobiegawczym .

    Sytuacja zmieniła się, gdy zarzuty rozszerzono o znęcanie się nad bliskimi, a oświadczenie w sprawie dziennikarza opublikowała żona Kraskowskiego, która opisała przemoc, jakiej dziennikarz miał się dopuszczać wobec niej i dzieci.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era