Gwałtowna burza nawiedziła w czwartek Turyn, prowincję położoną w północno-zachodnich Włoszech. Jak podały lokalne media, oberwanie chmury trwało zaledwie 20 minut, a potem wyszło słońce. W ostrzeżenia przed burzami. Najsilniejsze opady wystąpiły w miejscowościach Bardonecchii, Pragelato i Pinerolo, gdzie spadł grad wielkości orzechów włoskich.
Załamanie pogody w Turynie Źródło: ENEX Pożary w Piemoncie
Włoscy strażacy od kilku dni walczą z pożarami, które szaleją na terenie Piemontu. Lokalne media podały, że w czwartek sytuacja nieco się poprawiła, ale wciąż wymaga działań gaśniczych.
>>> CZYTAJ TEŻ: Pożary trawią Hiszpanię. Najgorsze statystyki od lat
Pożary w PiemoncieŹródło: ENEX Burze we Włoszech
Poprzedniego dnia nawałnice przetoczyły się przez inne części północnych Włoch. Burzom towarzyszyły intensywne opady deszczu i bardzo silny wiatr. Jak podała włoska telewizja TG La7, na skutek gwałtownej aury w regionie Emilia-Romania zginęła jedna osoba. Ofiarą śmiertelną był kierowca, który stracił życie na jednej z dróg w Modenie. Burmistrzyni tego miasta - Tania Meschiari - złożyła rodzinie kondolencje. Przekazała, że doszło do sporych zniszczeń - silny wiatr powalił drzewa i zerwał dachy budynków. Doszło też do zalań. W wyniku załamania pogody dwie osoby zostały ranne w Lombardii. Według doniesień prasowych był to mechanik, którego uderzyła blacha, a także kobieta, na którą spadła gałąź drzewa.
Temperatura zbliży się niemal wszędzie do 40 stopni