
Polska jest spóźniona we wdrażaniu systemowych rozwiązań ws. ochrony niedźwiedzi; nowy projekt dla województw podkarpackiego i małopolskiego to krok w dobrym kierunku, ma szansę ograniczyć konflikty ludzi i drapieżników - oceniła dr hab. Agnieszka Sergiel, profesor Instytutu Ochrony Przyrody PAN.
Ekspertka w rozmowie z PAP podkreśliła, że Europa wdraża krajowe strategie od co najmniej kilkunastu lat. Przypomniała, że niedźwiedź brunatny jest gatunkiem chronionym w Europie na mocy dyrektywy siedliskowej, jednak są możliwe odstępstwa od niej i niektóre kraje z nich korzystają.
Zdaniem prof. Sergiel kluczowym elementem nowego programu jest utworzenie profesjonalnej, stałej grupy interwencyjnej. Rozmówczyni PAP sugeruje również, aby powołano regularnie spotykającą się grupę roboczą, która mogłaby mieć istotny wkład m.in. w wypracowywanie protokołów postępowania, analizy danych, a także dyskutować przebieg działań i ich skuteczność.
W ocenie badaczki dotychczasowe działania w Polsce miały charakter głównie reaktywny. – Nowe narzędzie ma szansę doprowadzić do zmniejszenia liczby sytuacji konfliktowych między ludźmi a drapieżnikami – dodała prof. Sergiel.
Odnosząc się do kwestii liczebności populacji niedźwiedzi w Polsce, ekspertka wskazała na brak aktualnych danych z całego obszaru występowania niedźwiedzia. Ostatni raport (z 2025 r.) dla Komisji Europejskiej szacował populację na ponad 100 osobników, co pokrywa się z danymi przedstawionymi przez badacza i znawcę tego tematu dr Wojciecha Śmietanę. Oficjalne statystyki (podawane przez GUS) mówiące o liczbie ponad 300 osobników mogą być, jej zdaniem, mocno zawyżone.
– Jeszcze nie mieliśmy monitoringu genetycznego w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska w całym obszarze występowania populacji – wskazała prof. Sergiel, komentując zapowiedzi Ministerstwa Klimatu i Środowiska dotyczące uruchomienia nowych badań wielkich drapieżników.
Ostatnie pełniejsze badanie przeprowadzone jednocześnie w dwóch głównych obszarach występowania niedźwiedzia (w Tatrach i Bieszczadach) zostało przeprowadzone w 2010 roku.
W obszarze edukacji mieszkańców i turystów odwiedzających między innymi Bieszczady ekspertka zwróciła uwagę na konieczność zabezpieczania odpadów.
– Musimy się postarać zostawiać za sobą jak najmniej śmieci i stosować niedźwiedzioodporne kontenery i to jest rzecz, do której naprawdę musimy się mocno przyłożyć. Uświadomić też sobie, że bezpieczna koegzystencja kosztuje nas trochę wysiłku, ale nie jest to wysoka cena za przywilej życia w sąsiedztwie dzikiej przyrody – zaznaczyła prof. Sergiel.
Dodatkowym filarem działań ma być edukacja w zakresie bezpiecznego zachowania w lasach zamieszkiwanych przez niedźwiedzie.
Projekt, którego budżet wynosi 19 mln zł zakłada m.in. powołanie grupy interwencyjnej, system telemetrii i zakup zabezpieczonych przed niedźwiedziami kontenerów na odpady. (PAP)
huk/ mmu/ mick/
niedźwiedzie
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.