Po miesiącach spekulacji książę Harry i Meghan Markle ponownie znaleźli się przy jednym stole z królem Karolem III. Choć samo spotkanie zostało odebrane jako możliwy sygnał poprawy relacji między Sussexami a monarchią, osoby znające kulisy wydarzenia twierdzą, że do pełnego pojednania wciąż daleka droga. Za zamkniętymi drzwiami miało zabraknąć rodzinnej atmosfery, na którą liczyli obserwatorzy.
Relacje księcia Harry’ego z rodziną królewską od kilku lat pozostają jednym z najgłośniejszych tematów dotyczących brytyjskiej monarchii. Po rezygnacji Sussexów z pełnienia oficjalnych obowiązków, przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych oraz serii publicznych wypowiedzi dotyczących życia na dworze Windsorów między Harrym a jego bliskimi pojawił się wyraźny dystans.
Szczególnie trudna miała być relacja młodszego syna króla z ojcem. Dlatego informacja o ponownym spotkaniu Harry’ego i Meghan z Karolem III wzbudziła ogromne zainteresowanie. Wielu sympatyków rodziny królewskiej liczyło, że będzie to symboliczny moment przełamania lodów i początek odbudowy rodzinnych więzi. Według doniesień portalu Page Six rzeczywistość miała być jednak znacznie bardziej skomplikowana.
Dlaczego świat uwielbia rodzinę królewską? Anna Senkara komentuje
Za kulisami spotkania Harry'ego z ojcem zabrakło rodzinnej sielanki
Jak informuje "Page Six", spotkanie nie przypominało wzruszającego rodzinnego pojednania znanego z królewskich fotografii. Choć doszło do rozmowy, a sam fakt spotkania uznano za ważny krok, atmosfera miała pozostać ostrożna i pełna napięcia. Według komentatorów wciąż obecne są dawne konflikty oraz wzajemne pretensje, które nie zniknęły wraz z jednym spotkaniem.
Królewski ekspert Christopher Andersen zwrócił uwagę, że szczególnie dla Meghan sytuacja miała być trudna. Jak stwierdził:
Odnosi się wrażenie, że z perspektywy Meghan spotkanie z Karolem i Camillą nie było do końca ciepłe i przyjemne. To nie było dokładnie to ciepłe i przyjazne spotkanie, na które niektórzy mogli liczyć . Jego zdaniem między Sussexami a rodziną królewską nadal istnieje wiele tematów wymagających wyjaśnienia, a odbudowanie zaufania będzie wymagało czasu.
Page Six powołuje się jednak na pałacowe źródło, które stwierdziło, że nawet tak dociekliwa osoba jak Anderson nie wie, co działo się na spotkaniu, przeznaczonym jedynie dla rodziny.