RAK
    Woźniakowski w wieku 90. lat zostawił żonę dla innej. Teraz nie ma lekko

    Woźniakowski w wieku 90. lat zostawił żonę dla innej. Teraz nie ma lekko

    2406 odsłon
    Woźniakowski w wieku 90. lat zostawił żonę dla innej. Teraz nie ma lekko

    Tadeusz Woźniakowski wypromował osiemset piosenek

    Tadeusz Woźniakowski zadebiutował jako solista dokładnie 70 lat temu. Był jeszcze studentem Wydziału Dyrygentury wrocławskiej Akademii Muzycznej, gdy znalazł się w gronie finalistów konkursu dla piosenkarzy amatorów ogłoszonego przez Polskie Radio.

    "Świat się przede mną otworzył. Posypały się propozycje koncertowe i oferty nagrań. To sprawiło, że śpiew zdominował moje życie. Śpiewanie było łatwiejsze od dyrygowania" - wspominał w rozmowie z autorem książki "Gwiazdy błyszczały wczoraj".

    Wykonawca hitu "Matko moja" żartuje, że marzył, będąc młodym wokalistą, aby prześcignąć Mieczysława Fogga i nagrać więcej piosenek niż on. Nie udało mu się to, ale liczba jego utworów i tak jest imponująca.

    "Nagrałem 'tylko' osiemset kompozycji" - stwierdził w cytowanym już wywiadzie.

    W 1961 roku 30-letni wtedy Tadeusz dostał zaproszenie do udziału w 1. Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie.

    "Nie zdobyłem żadnej nagrody, ale miałem zaszczyt i przyjemność otwierać tę imprezę. Byłem pierwszym artystą, który zaśpiewał na tym festiwalu . Wykonałem 'Komu piosenkę', którą później oddałem Jerzemu Połomskiemu. On ją spopularyzował" - opowiadał Januszowi Świąderowi.

    Tadeusz Woźniakowski całe życie robi to, co kocha

    Po studiach Tadeusz Woźniakowski wrócił do rodzinnej Łodzi i został aktorem tamtejszej Operetki. Nie zagrzał tam jednak miejsca zbyt długo, bo ciągnęło go do stolicy.

    "Edward Czerny, szef orkiestry tanecznej Polskiego Radia, ściągnął mnie do Warszawy" - wspominał piosenkarz.

    W cieszącym się ogromną popularnością cyklicznym programie "Podwieczorek przy mikrofonie" Tadeusz nie tylko śpiewał, ale też wcielał się w rolę Florczaka w skeczach z Kazimierzem Brusikiewiczem. Legendarny aktor zaprosił go potem do udziału w trwającym wiele tygodni tournée za oceanem.

    W latach 70. Tadeusz Woźniakowski należał do zespołu Teatru Syrena , potem pracował jako kierownik muzyczny w Teatrze Rozmaitości .

    Później Tadeusz zaczął komponować i nagrywać piosenki dla najmłodszych. Jest autorem muzyki do kilkudziesięciu wierszy Jana Brzechwy i Juliana Tuwima. Zarejestrował je na dziesięciu kasetach, śpiewał je podczas koncertów, z którymi odwiedził większość stołecznych szkół.

    Woźniakowski nigdy nie skarżył się na brak pracy. Podkreślał w wywiadach, że jest bardzo zadowolony z tego, jak potoczyła się jego kariera .

    "Całe życie robię to, co kocham" - wyznał niedawno na antenie Radia FAMA.

    Do niedawna wiodło mu się też w życiu prywatnym - do czasu.

    Małżeństwo Woźniakowskiego rozpadło się po kilkudziesięciu latach

    Dwa lata temu głośno było o rozstaniu Woźniakowskiego z żoną, z którą spędził kilkadziesiąt lat. Odszedł od niej tuż przed swoimi 90. urodzinami.

    "Porzucił swoją żonę, która ma dziś 92 lata, na rzecz kochanki, tak naprawdę cztery lata temu" - opowiadała synowa piosenkarza na łamach "Angory".

    Syn Tadeusza, Paweł Woźniakowski, postarał się w imieniu matki o alimenty od ojca. Sąd zdecydował, że artysta musi wspierać byłą małżonkę finansowo kwotą 1600 złotych miesięcznie.

    Obecnie 95-letni Tadeusz Woźniakowski mieszka u przyjaciółki, emerytowanej piosenkarki , która zgodziła się go u siebie gościć po tym, jak muzyk nabawił się problemów zdrowotnych.

    "Dzięki życzliwości Hani mam kawałek miejsca dla siebie" - wyznał w rozmowie z Tomaszem Gawińskim, dodając, że syn i synowa nie chcieli, by wrócił do domu. Według jego słów chcieli, by zamieszkał w domu emeryta.

    Źródła:

    1. Wywiady z T. Woźniakowskim: "Radio i Świat" (maj 1957), Radio FAMA (grudzień 2022).

    2. Książka J. Świądera "Gwiazdy błyszczały wczoraj" tom III, wyd. 2017.

    3. Reportaż T. Gawińskiego "Był gwiazdą estrady...", "Angora" (wrzesień 2024).

    Czytaj cały artykuł u źródła — Pomponik.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era