Antoni Macierewicz z mównicy sejmowej zarzucił policjantom, że podczas ostatniej miesięcznicy smoleńskiej pobili uczestników zgromadzenia i "działali na rzecz Władimira Putina". W odpowiedzi wiceszef MSWiA Czesław Mroczek oskarżył posła PiS o naruszenie nietykalności cielesnej jednego z funkcjonariuszy.
Najważniejsze informacje
Antoni Macierewicz oskarżył w Sejmie policję o stosowanie przemocy oraz zablokowanie możliwości złożenia kwiatów przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego.
Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek przekazał, że poseł PiS oraz inny uczestnik obchodów naruszyli nietykalność cielesną interweniujących policjantów.
Z powodu okrzyków i zakłócania wystąpienia wiceministra, Antoni Macierewicz został upomniany przez wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego.
Byli z psem bez kagańca. Motorniczy zwrócił uwagę. Wstrząsające sceny
Poseł PiS z mównicy sejmowej skrytykował postawę policji podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej na placu Piłsudskiego, które odbyły się 9 i 10 lipca. Antoni Macierewicz skierował pytania do ministra spraw wewnętrznych i administracji, zarzucając służbom "fizyczne bicie przewodniczących zgromadzenia".
Według polityka, najpoważniejszym przewinieniem policji było uniemożliwienie złożenia kwiatów pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości oraz członków tej formacji. Antoni Macierewicz zwrócił się z mównicy do prokuratora krajowego o "wszczęcie procesu przeciwko przestępczym funkcjonariuszom i antypolskim demonstrantom".
Wiceminister odpowiada posłowi PiS
Do tych zarzutów odniósł się wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek, który przedstawił własną wersję przebiegu wydarzeń i stanął w obronie funkcjonariuszy.
Czesław Mroczek poinformował, że to jeden z uczestników zgromadzenia PiS naruszył nietykalność cielesną policjanta. Z relacji wiceministra wynika, że następnie dopuścił się tego sam Antoni Macierewicz , który miał dodatkowo kierować wobec funkcjonariusza obraźliwe wypowiedzi.
Poseł PiS przerywał wystąpienie przedstawiciela rządu okrzykami. Po zakończeniu wypowiedzi wiceministra, Antoni Macierewicz ponownie wszedł na mównicę i zaprezentował zdjęcie z obchodów miesięcznicy. Został za to upomniany przez prowadzącego obrady wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego.
Incydent na miesięcznicy smoleńskiej. Szarpanina i atak statywem
Jak każdego 10. dnia miesiąca, w ubiegły piątek przy Pomniku Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 w Warszawie pojawiła się delegacja Prawa i Sprawiedliwości, by złożyć wieniec.
Manifestację jednak prowadzili tam przeciwnicy obchodów miesięcznicy smoleńskiej. Krzyczeli przez megafony, że ich zgromadzenie zostało oficjalnie zgłoszone. Z tego powodu ochraniała ich policja.
Jarosław Kaczyński i politycy PiS zostali zablokowani. Prezes próbował dyskutować z policją, przekonując, że "nie mają prawa" zakłócać uroczystości. Doszło do przepychanek między innymi uczestnikami zgromadzenia. Jeden z kontrmanifestujących zaatakował uczestnika miesięcznicy, uderzając go prawdopodobnie statywem. Gdy policja zainterweniowała, próbował uciec, jednak został zatrzymany.
Redaktor WP Wiadomości. W mediach od 2015 roku. Zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej, później związany z "Faktami" TVN. Z wykształcenia politolog.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości