
58 dolarów za baryłkę rosyjskiej ropy?
Komisja Europejska chce utrzymać obecny limit cenowy na rosyjską ropę – wynoszący około 44 dolarów za baryłkę – przynajmniej do stycznia przyszłego roku. Jeżeli jednak państwa członkowskie nie dojdą do porozumienia przed 15 lipca, automatyczny mechanizm podniesie go do około 58 dolarów.
Stało się to problemem po wzroście światowych cen ropy, między innymi w związku z napięciami wokół Cieśniny Ormuz. Wyższy limit oznaczałby, że Rosja mogłaby sprzedawać ropę po wyższej cenie , nadal korzystając z zachodnich statków, ubezpieczeń i usług finansowych, a więc zwiększyć dochody finansujące wojnę.
O co toczy się spór?
Największym problemem pozostaje obecnie limit cenowy na rosyjską ropę. Jak ustaliła korespondentka RMF FM w Brukseli, Grecja uzależnia zgodę na utrzymanie obecnego limitu od ustępstw w innej części pakietu sankcji . Według unijnego dyplomaty, z którym rozmawiała dziennikarka RMF FM, Ateny domagają się deklaracji lub doprecyzowania przepisów, które pozwoliłyby greckim armatorom nadal uczestniczyć w transporcie rosyjskiego skroplonego gazu LNG do państw trzecich . Szczegóły tego rozwiązania wciąż są negocjowane.
Zastrzeżenia mają także Cypr i Malta , które obawiają się negatywnych skutków dla swoich armatorów i domagają się, by decyzje w tej sprawie były skoordynowane z pozostałymi państwami grupy G7.
Mimo dzisiejszego fiaska negocjacji dyplomaci przekonują, że udało się rozwiązać większość spornych kwestii. W poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych mają wezwać do jak najszybszego zakończenia negocjacji i politycznie zwiększyć presję na osiągnięcie porozumienia.
Sankcje za przetrzymywanie jeńców zostaną przyjęte
Nawet jeśli jutro ministrom nie uda się politycznie odblokować 21. pakietu sankcji, przyjmą odrębne sankcje wobec Rosji za przetrzymywanie ukraińskich cywilów i jeńców wojennych . Restrykcje obejmą osoby i ośrodki detencyjne odpowiedzialne za bezprawne więzienie Ukraińców.
Posiedzenie rozpocznie się od dyskusji o losie zaginionych obywateli Ukrainy z udziałem szefa ukraińskiej dyplomacji Andrija Sybihy oraz przedstawicieli organizacji broniących praw człowieka. Punktem wyjścia będzie raport organizacji International Partnership for Human Rights. Według zweryfikowanych danych ONZ Rosja przetrzymuje obecnie co najmniej 1800 ukraińskich cywilów, choć ukraińskie organizacje szacują, że rzeczywista liczba zatrzymanych może sięgać od 10 do 20 tysięcy. Organizacja IPHR zarzuca Rosji stosowanie „wymuszonych zaginięć”, tortur, przemocy seksualnej oraz wykorzystywanie więzionych cywilów jako narzędzia nacisku politycznego i elementu wymiany jeńców.