
Polsat News, PAP/Leszek Szymański W sobotnich "Prezydentach i premierach" dyskutowano o aferze wokół W arszawskiego Szpitala Południowego . Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski w reakcji na doniesienia odwołał radę nadzorczą medycznej placówki , swoje stanowiska straciły także dwie wiceprezydentki miasta . Trzaskowski zadeklarował też odpolitycznienie stanowisk w warszawskich szpitalach.
Według Leszka Millera "tam, gdzie można, należy rozdzielać funkcje w administracji rządowej czy samorządowej i w organach stanowiących". - W moim rządzie mógł być tylko jeden sekretarz stanu w ministerstwie , który łączył funkcję z mandatem poselskim - stwierdził były premier na antenie Polsat News.
Jak dodał, "dzisiaj namnożyło się tych stanowisk, że po prostu aż głowa boli ". - Może pan premier by od tego zaczął , żeby wprowadzić dobrą zasadę: jeden sekretarz stanu, czyli jeden poseł w jednym ministerstwie i żaden więcej. To by na pewno podziałało na skuteczność i i efektywność pracy - ocenił Miller.
Komorowski: Mamy ogromny przerost zatrudnienia na wysokich stanowiskach
Ze słowami byłego lidera SLD zgodził się były prezydent Bronisław Komorowski . - Według mnie mamy do czynienia z ogromnym przerostem zatrudnienia na wysokich stanowiskach państwowych, nie tylko w rządzie, ale u pana prezydenta również . To jest również efekt rozpychania się trochę partyjnego przez wiele, wiele kadencji - stwierdził.
Zdaniem Komorowskiego to ugruntowana praktyka od wielu lat, z powodu odchodzenia od kryteriów fachowości. - Odchodzono od uproszczenia tej struktury na rzecz jej skomplikowania i zaspokojenia różnych aspiracji koalicjantów i tak dalej - dodał w "Prezydentach i premierach", nadmieniając, iż jest już za późno na "głęboką reformę centrum" bez ryzyka rozbicia koalicji rządzącej.
Artykuł aktualizowany.