
Tajne spotkania i przekazywanie danych o uchodźcach z Iranu
Pozew wniesiony do sądu okręgowego w Waszyngtonie zarzuca Departamentowi Stanu stosowanie kontrowersyjnych praktyk.
Wśród pozwanych znaleźli się między innymi sekretarz stanu Marco Rubio oraz sekretarz bezpieczeństwa krajowego Markwayne Mullin . Sprawę, o której poinformowała agencja Associated Press, wytoczyli prawnicy irańsko-amerykańskiej organizacji pozarządowej wraz z kancelarią Public Citizen Litigation Group.
Z dokumentów sądowych wynika, że zawiązała się współpraca amerykańsko-irańska mająca na celu identyfikację oraz wywieranie ogromnej presji na osoby przebywające w ośrodkach detencyjnych , aby wróciły do ojczyzny. Od marca 2025 roku miały być regularnie organizowane przez Departament Stanu comiesięczne spotkania z irańskimi oficjelami. W tym celu wykorzystywana miała być ambasada Pakistanu. W trakcie tych rozmów strona amerykańska miała dzielić się wrażliwymi informacjami dotyczącymi Irańczyków, których amerykańskie władze planowały deportować.
Co szokujące, z pozwu wynika, że przekazywano tam szczegółowe dane z wniosków o ochronę międzynarodową . Uchodźcy deklarowali w nich bycie ofiarami prześladowań w Iranie, spowodowane m.in. konwersją na religię chrześcijańską, określoną orientacją seksualną lub udziałem w protestach przeciwko rządowi irańskiemu w 2022 roku .
Służby imigracyjne ICE miały zmuszać przetrzymywanych w ośrodkach detencyjnych Irańczyków, by spotykali się z przedstawicielami władz swojego kraju. Urzędnicy ci mieli dysponować już dokładną wiedzą na temat ich wniosków o azyl . Ta kontrowersyjna praktyka miała trwać nawet po tegorocznych izraelsko-amerykańskich uderzeniach na ten kraj.
Łamanie przepisów i masowe deportacje do państwa opresyjnego
Współpraca irańsko-amerykańska na tym polu oznacza niejako odejście od trwającej dziesiątki lat dyplomatycznej wrogości. Władze USA mają prawo współdziałać w sprawach szczegółów logistycznych deportacji, jednak od końca lat 90. obowiązują bezwzględne przepisy federalne. Kategorycznie zakazują one udostępniania informacji, że deportowana osoba ubiegała się o azyl.
Autorzy pozwu żądają natychmiastowego zaprzestania tych niedozwolonych działań przez obecną administrację oraz powołania niezależnej instytucji, która mogłaby skutecznie monitorować sytuację i zapobiegać podobnym praktykom w przyszłości.
Pomimo trwającej wojny z Iranem, ta administracja wydaje się bardziej zdeterminowana do przeprowadzania masowych deportacji , niż do ochrony ludzkiego życia – oświadczył Michael Kirkpatrick, prawnik z Public Citizen Litigation Group i przedstawiciel powodów.
Władze Iranu potwierdziły we wrześniu 2025 roku , że porozumienie z rządem Trumpa pozwoliłoby na wydalenie 400 obywateli. Pierwsze deportacje odbyły się właśnie w tamtym czasie. Ostatnie potwierdzone miały miejsce w styczniu bieżącego roku, tuż po tym, gdy irański reżim zabił tysiące swoich obywateli w odwecie za antyrządowe protesty.
Wśród wydalonych z USA Irańczyków – jak ustalił „The New York Times” – znalazły się osoby ubiegające się o ochronę międzynarodową . Z kolei dane uzyskane przez Narodową Radę Irańsko-Amerykańską wskazują, że w ubiegłym roku w ośrodkach detencyjnych umieszczono około 600 obywateli Iranu.