
Sprawa dotyczy tzw. afery respiratorowej z 2020 roku. Ministerstwo Zdrowia zamówiło wtedy od lubelskiej firmy E&K, należącej do handlarza bronią, 1241 respiratorów za 44,5 mln euro. Już kilka godzin po podpisaniu umowy firma otrzymała zaliczkę w wysokości 35 mln euro.
W terminie dostarczono jedynie 200 respiratorów. Kolejne urządzenia dotarły później, ale ministerstwo odmówiło ich odbioru, ponieważ nie spełniały wymaganych norm i nie posiadały odpowiednich certyfikatów.
Zgodnie z umową na firmę nałożono kary finansowe: 10 proc. wartości niezrealizowanego zamówienia oraz dodatkowo 0,2 proc. wartości dostawy za każdy dzień opóźnienia.
Właściciel firmy był poszukiwany listem gończym. W 2023 roku pojawiła się informacja, że zmarł – jego ciało znaleziono w mieszkaniu w stolicy Albanii, Tiranie.
Państwo rozpoczęło starania o odzyskanie utraconych pieniędzy. Jednym z ich elementów był pozew złożony w listopadzie 2020 roku o zapłatę kar umownych.
W piątek sąd przyznał rację Skarbowi Państwa i zasądził od spółki E&K dokładnie 3 641 140 euro wraz z ustawowymi odsetkami naliczanymi od kilku części tej kwoty od czerwca i lipca 2020 roku aż do dnia zapłaty.
Nie przegap
Najważniejsze Fakty