
Samsung zanotował gigantyczny, 19-krotny wzrost zysków w II kwartale, jednak nawet to nie zaspokoiło wygórowanych apetytów inwestorów. Mimo rekordowych wyników napędzanych boomem na pamięci AI, akcje technologicznego giganta taniały na azjatyckiej giełdzie nawet o ponad 10%, co pogłębia nerwowość i potęguje ryzyko odpływu kapitału z rozgrzanego koreańskiego rynku.
"Samsung przedstawił wstępne wyniki za II kwartał, osiągając zysk na poziomie 58 mld USD, co oznacza 19-krotny wzrost względem II kwartału ubiegłego roku. Rekordowy zysk Samsunga nie zaspokoił jednak apetytu inwestorów, dla których przebicie konsensusu "zaledwie" o 6% okazało się najwyraźniej niewystarczające. Akcje Samsunga momentami taniały podczas sesji azjatyckiej o ponad 10%" - napisał w porannym komentarzu Patryk Pyka, dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego w Domu Inwestycyjnym Xelion.
W późniejszej fazie sesji nastąpiło odreagowanie, ale finalnie przecena papierów Samsunga zamknęła się na - 6,92%.
Jak zaznacza LSEG SmartEstimate, wynik za II kwartał przekroczył zysk Samsung Electronics za cały rok 2025 i nieznacznie przekroczył oczekiwania analityków na poziomie 87,3 bln wonów. Szacuje się, że sprzedaż południowokoreańskiej firmy wzrośnie ponad dwukrotnie w porównaniu z rokiem poprzednim, do 171 bln wonów.
Indeks KOSPI, czyli ofiara własnego sukcesu
To, co działo się z Samsungiem, natychmiast pociągnęło za sobą całą południowokoreańską giełdę. Indeks KOSPI był w 2026 roku prawdziwą gwiazdą globalnych rynków, rosnąc od początku roku o ponad 90%.
Jednak we wtorek KOSPI zanurkował o blisko 8%, spadając do poziomu ok. 7400 punktów, co spowodowało wstrzymanie notowań. Finalnie strata na zamknięciu wyniosła -4,91% . Dlaczego spadek był tak duży?
Ogromna koncentracja - Samsung Electronics i SK Hynix odpowiadają za ponad połowę całkowitej kapitalizacji indeksu KOSPI. Kiedy te dwa giganty kichają, cała Korea ma zapalenie płuc.
Gigantyczny lewar detalu - koreański rynek jest obecnie mocno spekulacyjny. Inwestorzy detaliczni zaciągnęli rekordowe pożyczki pod zastaw akcji o wartości 36,47 bln wonów (ok. 26,9 mld USD). Kiedy rynki zaczęły spadać, zadziałał efekt domina zamykanych z dźwignią pozycji.
Czynniki makro - sytuacji nie poprawiły zaskakująco mocne dane z amerykańskiego rynku pracy (oddalające perspektywę obniżek stóp procentowych) oraz napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie, które osłabiły lokalną walutę (wona) i uderzyły w nastroje rynkowe.
Sytuacja na koreańskim parkiecie staje się w ostatnim czasie niepokojąca – standardem stają się sesje, podczas których zmiany indeksu KOSPI przekraczają 5%. Dla inwestorów indywidualnych, którzy na fali euforii z pierwszego półrocza masowo nabywali lewarowane ETF-y na Samsunga czy SK Hynix, obecna sytuacja zapewne staje się coraz bardziej problematyczna. Każdy kolejny dzień "huśtawki" na koreańskim rynku akcji zwiększa ryzyko uruchomienia fali masowych odpływów - zaznacza Patryk Pyka. Ceny pamięci mają jeszcze wzrosnąć
Samsung i SK Hynix to wiodący dostawcy układów pamięci o dużej przepustowości wykorzystywanych w centrach danych AI. Skupienie się producentów na produktach HBM o wyższej marży ograniczyło podaż konwencjonalnych układów pamięci stosowanych w elektronice użytkowej.
Według Citi średnie ceny sprzedaży pamięci DRAM, które służą do tymczasowego przechowywania danych, oraz pamięci NAND, które mogą przechowywać dane bez źródła zasilania, wzrosły odpowiednio o 44 proc. i 53 proc. w drugim kwartale w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami.
Nomura przewiduje, że ceny pamięci DRAM i NAND wzrosną w tym kwartale o kolejne 25% i 24%, na co wpłynie większy popyt ze strony producentów elektroniki użytkowej i centrów danych.
Pomimo rosnących marż, Samsung poinformował, że jego całkowity zysk operacyjny został obniżony przez rezerwy na premie pracownicze. Pod koniec maja firma zawarła porozumienie ze związkiem zawodowym w sprawie wypłaty 10,5% zysku operacyjnego jako specjalnej premii . Samsung opublikuje szczegółowe wyniki za II kwartał pod koniec tego miesiąca.
Choć analitycy spodziewają się, że niedobory podaży utrzymają się także w przyszłym roku, niektórzy inwestorzy stali się ostrożniejsi w kwestii stabilności wydatków na sztuczną inteligencję dokonywanych przez duże firmy technologiczne.