W niedzielę na warszawskiej Ochocie doszło do poważnego wypadku. Rozpędzony miejski autobus zderzył się z tramwajem, uderzył w 14 aut i zjechał do przejścia podziemnego. Miejski Reporter opublikował nagranie tej szaleńczej jazdy, przesłane przez świadka zdarzenia.
Wydarzenie miało swój początek o godzinie 18:22 na skrzyżowaniu ulicy Grójeckiej z Bitwy Warszawskiej. To tam przegubowy autobus linii 186 po raz pierwszy uderzył w jeden z tramwajów, a następnie - przemieszczając się po całej długości ulicy - doprowadzał kaskadowo do kolejnych kolizji.
Na nagraniu opublikowanym przez Miejskiego Reportera widać jak autobus z impetem przejeżdża przez skrzyżowanie ulicy Bitwy Warszawskiej z Grójecką, uderza w elementy infrastruktury drogowej, a następnie zaczyna taranować stojące na światłach pojazdy.
Uderzenie jednego drona. Tak Rosja straciła miliony dolarów
Policja zaznacza, że ostatecznie poszkodowane zostały cztery osoby. Trzy z nich po doraźnym zaopatrzeniu na miejscu mogły zostać zwolnione, a w szpitalu pozostała jedna osoba. Wcześniej Straż Pożarna informowała o przewiezieniu do placówek medycznych m.in. ośmioletniej dziewczynki i kobiety wydobytej z auta.
Kluczową kwestią pozostaje wyjaśnienie przyczyn, z powodu których kilkunastotonowy pojazd poruszał się po zatłoczonej ulicy, staranowawszy kilkanaście samochodów, by następnie zjechać do podziemnego tunelu, oddalonego od miejsca początku rajdu aż o około 1,5 km.
Szalony rajd autobusu w Warszawie. Tak tłumaczy się kierowca
Jak potwierdziła policja, kierującym pojazdem był 58-letni Polak. Mężczyzna zdążył już złożyć pierwsze, wstępne zeznania funkcjonariuszom pracującym na miejscu.
Relacja kierowcy wskazywała na to, że autobus mógł ulec awarii technicznej. Kierowca wskazywał, że miał problem w ogóle z hamowaniem. Stąd bardzo możliwe, że to jest efekt tego, że tak długo przemieszczał się całą ulicą Bitwy Warszawskiej - zrelacjonował słowa mężczyzny podkomisarz Wiśniewski.
Sam kierujący 58 letni Polak pozostaje w naszej dyspozycji. W dyspozycji policjantów niezwłocznie zostanie przesłuchany na okoliczność tego, co się tutaj dzisiaj wydarzyło. Nie wymagał hospitalizacji, więc na szczęście temu kierowcy nic się nie stało - przekazał policjant.
Zaznaczył jednak stanowczo, by podchodzić do tych informacji ostrożnie, ponieważ jest to wyłącznie subiektywna wersja podana przez samego kierującego. Nad ustaleniem stanu technicznego i przebiegu zdarzenia będą pracować biegli.
Wielogodzinne utrudnienia na miejscu zdarzenia
Aspirant Kamil Sobótka uzupełnił stanowisko dowództwa policji. Wskazał, że teren operacyjny został zabezpieczony na rzecz czynności procesowych z udziałem specjalnie przeszkolonych zespołów z wydziału ruchu drogowego.
Przedstawiciel komendy dodał, że kilkunastotonowa waga autobusu miejskiego powoduje, iż wyhamowanie go przy potencjalnej awarii - nawet jeśli ten poruszał się w sposób zgodny z prawem i przepisami o limicie prędkości - staje się fizycznie niemożliwe w żaden inny sposób niż poprzez ostateczne przeszkody napotkane na drodze.
Służby zaznaczyły też z satysfakcją, że z racji tak niebezpiecznego przebiegu zdarzenia udało się uniknąć jeszcze większej tragedii. Poinformowano jednak kierowców, że z powodu konieczności wyciągania wraku w trudnych warunkach ze stropu tunelu pieszego potrwają do bardzo późnych godzin nocnych.
Dwie osoby trafiły do szpitala
Na konferencji prasowej, zorganizowanej tuż po godzinie 20:00, głos zabrał aspirant sztabowy Robert Dziubak z zespołu prasowego Komendanta Miejskiego PSP miasta stołecznego Warszawy.
Straż pożarna potwierdziła, że na szczęście żaden z pieszych, potencjalnie przebywających na przystankach lub w tunelu w trakcie zdarzenia drogowego, nie ucierpiał.
Dziennikarze pytali również o pasażerów przebywających w samym autobusie. - Tak, byli pasażerowie. Mieliśmy informację, że było to około 10 pasażerów. Część była zbadana, a część oddaliła się w nieznanym kierunku - skomentował strażak.
Strażacy skupiają się z kolei na zabezpieczeniu miejsca i wyciągnięciu wraków. - Jadą dwa duże samochody, grupa techniczna. Mamy prośbę policji, która w tej chwili prowadzi swoje pomiary, o wyciągnięcie. Za jakieś pół godziny, godzinę będziemy wyciągać pojazdy z przejścia - podsumował Dziubak. Ulica Bitwy Warszawskiej pozostaje zablokowana dla ruchu drogowego.
Redaktor WP Wiadomości. W mediach od 2015 roku. Zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej, później związany z "Faktami" TVN. Z wykształcenia politolog.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości