42-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego został zatrzymany w związku z pożarem składowiska odpadów i opuszczonych budynków w Strzegomiu. Decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu. Śledztwo w sprawie trwa.
Najważniejsze informacje:
Do pożaru na terenie nieczynnego składowiska odpadów w Strzegomiu (woj. dolnośląskie) doszło 11 lipca.
Służby walczyły z ogniem przez kilka dni, dogaszając pogorzelisko i usuwając zarzewia ognia.
Policjanci ustalili i zatrzymali 42-letniego mieszkańca powiatu świdnickiego podejrzanego o spowodowanie pożaru.
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące.
11 lipca doszło do poważnego pożaru na terenie dawnego składowiska odpadów i opuszczonych budynków przy ul. Kolejowej w Strzegomiu. Ogień objął rozległy obszar, na którym według szacunków mogło znajdować się nawet około 100 tys. ton różnych odpadów . Spłonęły też poprzemysłowe obiekty, wśród nich dawne budynki warsztatowe i wagonownia.
[1/16] Podejrzany o podpalenie składowiska odpadów trafił do aresztu Źródło zdjęć: Facebook | Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu Na miejsce zadysponowano liczne zastępy Państwowej Straży Pożarnej, Ochotniczej Straży Pożarnej oraz policji. Gaszenie i dogaszanie pożaru wymagało skoordynowanej akcji wielu służb i trwało przez kilka dni . Ratownicy skupiali się nie tylko na wygaszeniu płomieni, ale również na eliminacji wszystkich ukrytych zarzewi ognia, które mogłyby doprowadzić do ponownego rozpalenia.
Jak udało się zatrzymać podejrzanego o podpalenie w Strzegomiu?
Od początku śledztwa funkcjonariusze prowadzili intensywne czynności operacyjne w Strzegomiu, aby ustalić, co było przyczyną wybuchu ognia.
Zaledwie dwa dni po zdarzeniu policjanci zatrzymali 42-latka, mieszkańca powiatu świdnickiego, który według ustaleń miał być odpowiedzialny za podpalenie . Mężczyzna trafił następnie do Prokuratury Rejonowej w Świdnicy, gdzie postawiono mu zarzuty dotyczące spowodowania pożaru.
Jakie konsekwencje czekają podejrzanego i co dalej ze sprawą?
Na podstawie materiału dowodowego prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania . Sąd Rejonowy w Świdnicy przychylił się do wniosku.
Podejrzany trafił do aresztu na okres trzech miesięcy. Za czyny, o które jest oskarżany, grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności .
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości