
Jak zaznaczył Uszakow, rozmowa prezydenta Federacji Rosyjskiej z prezydentem USA rozpoczęła się od tego, że Putin złożył życzenia i gratulacje Trumpowi oraz całemu narodowi amerykańskiemu z okazji 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych .
Według Kremla rozmowa trwała 85 minut i dotyczyła m.in. sytuacji na froncie ukraińskim. Putin miał zdać Trumpowi relację w tej sprawie. Prezydent USA miał natomiast po raz kolejny zadeklarować pomoc w zakończeniu wojny. Według Uszakowa prezydent USA zapewnił, że poruszy tę sprawę podczas szczytu NATO, który w nadchodzącym tygodniu odbędzie się w stolicy Turcji, Ankarze.
Przekaz Kremla: Rozmowę zainicjował Trump
„Nasz Prezydent przypomniał, że Donald Trump ma nieustannie aktualne zaproszenie do wizyty w Rosji. Warto wspomnieć, że strona rosyjska zainicjowała poprzedni kontakt telefoniczny - 14 czerwca, w 80. urodziny Donalda Trumpa. Tym razem to amerykańscy partnerzy zaproponowali przeprowadzenie rozmowy dokładnie w dniu obchodów 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych. I to dużo mówi ” - można przeczytać w komunikacie rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Zgodnie z cytowanym przez Reutersa komunikatem amerykańscy wysłannicy Steve Witkoff i Jared Kushner będą kontynuować wysiłki na rzecz wynegocjowania porozumienia i „są gotowi do kolejnej wizyty w Moskwie”.
Rosyjskie MSZ nie ustaje w propagandowej narracji o „wyzwalalniu” Ukrainy i swoim „dążeniu do pokoju”
„Kijów i jego europejscy sponsorzy stawiają na przedłużanie, a nawet eskalację konfliktu, na terroryzm wobec cywilów, podczas gdy europejska „partia wojny" fałszywie postrzega ogólną sytuację na froncie walki. Nasz Prezydent namalował obraz realnej sytuacji na polu bitwy, gdzie rosyjskie Siły Zbrojne pewnie awansują, wyzwalając jedną osadę po drugiej” - poinformował Uszakow w komunikacie opublikowanym przez rosyjskie MSZ. Tak wygląda wojna informacyjna Kremla
Ten przekaz jest natomiast sprzeczny m.in. z tym, że na początku czerwca prezydent Ukrainy napisał list otwarty do prezydenta Rosji Władimira Putina . „Ukraina proponuje zakończenie tej wojny w formacie między Wami a nami. Proponuję Panu spotkanie” - zaapelował Zełenski. „Na razie nie widzę w tym sensu" - tak odpowiedział Putin na pytanie o to, czy spotka się z Zełenskim.
W piątek, 3 lipca, Rosja ogłosiła, że jej wojska miały przejąć kontrolę nad Konstantynówką w obwodzie donieckim. „Konstantynówka nie padła. Zaprzeczamy temu. To kolejne fałszywe doniesienia” - tak Sztab generalny Ukrainy zaprzeczył tym doniesieniom o zdobyciu przez wojska moskiewskie kluczowego miasta na wschodzie Ukrainy. Sporna kwestia o to, co jest prawdą, wydaje się być ostatecznie rozstrzygnięta przez to, że Zełenski po raz kolejny zaproponował Putinowi spotkanie - właśnie w Konstantynówce . Potwierdza to, że dezinformacja jest głównym narzędziem putinowskiej Rosji.
Co więcej, ani amerykański Instytut Studiów nad Wojną - Institute for the Study of War, niezależny think tank z siedzibą w Waszyngtonie - ani też mapy DeepState - aplikacji mobilnej przedstawiającej aktualną sytuację na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej - nie potwierdziły, że miasto jest pod kontrolą Rosjan .
Jeśli Konstantynówka jest teraz pod kontrolą rosyjską, Putin prawdopodobnie nie będzie miał problemu ze spotkaniem się tam ze mną i znalezieniem dyplomatycznych rozwiązań, aby ostatecznie zakończyć wojnę - powiedział Zełenski.