RAK
    Trump odtajnił dokumenty wywiadu. Zaprzeczają jego twierdzeniom

    Trump odtajnił dokumenty wywiadu. Zaprzeczają jego twierdzeniom

    3310 odsłon
    Trump odtajnił dokumenty wywiadu. Zaprzeczają jego twierdzeniom

    W czwartek wieczorem, podczas telewizyjnego orędzia do narodu, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ponownie oskarżył Chiny o próbę zmanipulowania wyborów prezydenckich w 2020 roku. Trump twierdził, że Pekin wykradał dane ze spisów wyborczych, próbował oddać fałszywe głosy na Joe Bidena, a amerykańskie systemy wyborcze są podatne na zewnętrzne ataki. Równocześnie Biały Dom opublikował nową partię odtajnionych dokumentów wywiadu, które miały stanowić dowód na te zarzuty.

    Jednak analiza tych materiałów, przeprowadzona przez największe amerykańskie media, w tym „New York Times” i „Wall Street Journal”, nie potwierdza rewelacji Trumpa. Dokumenty nie zawierają dowodów na szeroko zakrojone działania Chin , które miałyby wpłynąć na wynik wyborów lub doprowadzić do masowych fałszerstw.

    Chińskie działania ograniczone do minimum

    Z ujawnionych akt wynika, że Chiny rozważały jedynie ograniczone próby wpływania na opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych. Według jednej z analiz, Pekin pobierał publicznie dostępne spisy wyborców z kilku stanów, jednak nie ma żadnych dowodów na to, by doszło do manipulacji maszynami wyborczymi czy kartami do głosowania.

    Co więcej, dokumenty nie potwierdzają informacji o rzekomym zarejestrowaniu do głosowania ponad 250 tysięcy osób niebędących obywatelami USA w takich stanach jak Kalifornia, New Jersey, Nevada czy Pensylwania. Sekretarz ds. bezpieczeństwa krajowego Markwayne Mullin w swoim oświadczeniu mówił jedynie o „potencjalnych nie-obywatelach”, nie przedstawiając jednak żadnych konkretnych dowodów.

    Rosja na pierwszym planie

    Odtajnione materiały potwierdzają natomiast, że to Rosja była państwem najbardziej aktywnie próbującym wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich w 2020 roku – i to na korzyść Donalda Trumpa. Ten wątek został jednak całkowicie pominięty w orędziu prezydenta. Media zwracają uwagę, że mimo licznych ostrzeżeń o podatności systemów wyborczych na cyberataki, administracja Trumpa osłabiła agencję CISA, odpowiedzialną za cyberbezpieczeństwo wyborów.

    Część z odtajnionych dokumentów zawiera informacje, które mogą być interpretowane jako częściowe poparcie dla twierdzeń Trumpa. Jeden z raportów wskazuje, że niewielka część amerykańskiej społeczności wywiadowczej uważała, iż Chiny próbowały wpłynąć na wybory na korzyść Bidena poprzez operacje wpływu. Inny dokument opisuje relację źródła FBI o rzekomym planie stworzenia fałszywych praw jazdy, które miałyby posłużyć do oddania nielegalnych głosów. Jednak te doniesienia opierają się na informacjach z drugiej ręki i zostały już wcześniej uznane za mało wiarygodne.

    Zdaniem komentatorów, orędzie Trumpa i publikacja dokumentów to próba zasiania wątpliwości wśród wyborców przed zbliżającymi się wyborami do Kongresu , w których faworytami są demokraci. Konserwatywne media podkreślają, że działania te mogą mieć na celu podważenie zaufania do amerykańskiego systemu wyborczego i przygotowanie gruntu pod ewentualne kontestowanie wyników głosowania.

    Ostatecznie dowody dokumentalne, które obiecał pan Trump, zdawały się rozczarowywać tych, którzy oczekiwali sensacyjnych rewelacji – ocenia „New York Times”.

    Czytaj cały artykuł u źródła — RMF24 GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era