
0:00
W Kijowie oraz innych ukraińskich miastach od rana trwają demonstracje w obronie ministra obrony Mychajła Fedorowa, który w ramach rekonstrukcji rządu został odwołany. Zwalnianie skutecznego ministra obrony podczas tak wielkiej i brutalnej wojny, to pozbawianie narodu nadziei, że może wygrać z Rosją – tak komentują Ukraińcy swoje oburzenie.
Krystyna Garbicz
Na zdjęciu: Ukraińcy gromadzą się, by potępić decyzję prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o odwołaniu ministra obrony Mychajła Fedorowa po sześciu miesiącach sprawowania urzędu, Kijów, Ukraina, czwartek, 16 lipca 2026 r. (AP Photo/Danylo Antoniuk)
Wieczorem 15 lipca „Ukraińska Prawda”, powołując się na źródła z prezydenckiej frakcji „Sługa Narodu”, poinformowała , że prezydent Wołodymyr Zełenski nie zgłosi kandydatury Mychajła Fedorowa, ministra obrony Ukrainy, ponownie na to stanowisko w ramach rekonstrukcji rządu. Jak pisze gazeta, ukraiński prezydent powiedział, że Fedorow jest w głębokim i nierozwiązywalnym konflikcie z głównodowodzącym Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandrem Syrskim oraz z armią. Fedorow ma zostać w zespole Zełenskiego, ale na razie nie wiadomo, czym ma się zająć. Nowym ministrem obrony Ukrainy ma zostać Ihor Kłymenko, do tej pory minister spraw wewnętrznych.
„Będę nadal pracował na rzecz misji, z którą wcześniej przybyłem do Ministerstwa Obrony – pokonania wroga dzięki asymetrii, szybkości wprowadzania innowacji i sile organizacji” — napisał Fedorow w środę wieczorem na swoim profilu na Facebooku.
Po odwołaniu we wtorek (14 lipca) przez Radę Najwyższą [ukraiński parlament – red.] premier Julii Swyrydenko, a zatem ukraińskiego rządu, najwięcej dyskusji w Ukrainie toczy się nie o kandydaturze premiera, tylko o przyszłości Fedorowa. Zgodnie z Konstytucją Ukrainy to prezydent proponuje Radzie Najwyższej kandydaturę na dwa stanowiska w rządzie: ministra obrony i ministra spraw zagranicznych. Pozostali członkowie Rady Ministrów są mianowani przez Radę Najwyższą na wniosek premiera.