Giełda w Korei Południowej stała się w ostatnich miesiącach najbardziej rozgrzanym parkietem finansowym świata. Główny indeks koreańskiej giełdy, KOSPI, zanotował spektakularny rajd, a jego stopa zwrotu za ostatnie dwanaście miesięcy zbliżyła się do niemal dwustu procent. Hossę stulecia napędza globalna rewolucja związana ze sztuczną inteligencją, ale też fala milionów inwestorów, którzy na koreańskiej giełdzie stawiają wszystko na jedną kartę, by odmienić swoje życie. Czy najbardziej gorąca giełda świata stała się kasynem, a koreański piękny sen może przeobrazić się w koszmar?