
Od lewej prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Friedrich Merz podczas konferencji prasowej w Brühl Zdjęcie: Oliver Berg/dpa/picture alliance Kanclerz Friedrich Merz zapewnił prezydenta Francji Emmanuela Macrona o ścisłym partnerstwie. Jak podkreślił na zakończenie odbywającego się w piątek (17.07.2026) w Pałacu Augustusschloss w Brühl pod Kolonią niemiecko-francuskiego spotkania rządowego, przyjaźń z Francją i wspólne dążenie do zjednoczonej Europy stanowią sedno niemieckiej polityki zagranicznej. – Liczymy na was, a wy możecie liczyć na nas. Możecie na nas polegać – dodał przewodniczący CDU.
To, że w tych trudnych czasach Niemcy i Francja ściśle ze sobą współpracują, ma nieocenioną wartość dla obu krajów. Kanclerz zaznaczył, że kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa odgrywa wspólne wsparcie dla Ukrainy. Będzie ono zdecydowanie kontynuowane.
– Naszym celem jest pokój, który chroni suwerenność Ukrainy i bezpieczeństwo Europy – powiedział Friedrich Merz. Zwrócił też uwagę na nową współpracę Niemiec i Francji w zakresie obrony jądrowej: „Wkroczyliśmy na nową, wspólną ścieżkę w zakresie odstraszania”.
Częściowa kontynuacja projektu FCAS
Szef niemieckiego rządu poinformował, że Niemcy i Francja mimo fiaska wspólnego projektu samolotu bojowego FCAS zamierzają kontynuować jeden z kluczowych elementów tego przedsięwzięcia.
– Będziemy kontynuować realizację ważnego rozwiązania chmurowego z projektu FCAS w innym kontekście – zapewnił Merz podczas wspólnej konferencji prasowej z Emmanuelem Macronem po posiedzeniu niemiecko-francuskiej Rady Bezpieczeństwa i Obrony.
W oświadczeniu końcowym Rady nie wspomniano wprawdzie bezpośrednio o FCAS. Uzgodniono w nim jednak „wspólny europejski standard bojowy” oraz sformułowano jako cel „opracowanie przyszłej sieci systemów” służącej połączeniu załogowych samolotów bojowych i bezzałogowców. Ma to nastąpić „w oparciu o otwartą, modułową architekturę, wspólne interfejsy oraz badanie możliwości wspólnych rozwiązań technologicznych”.
Przyczyną niepowodzenia projektu FCAS był konflikt między zaangażowanymi w niego przedsiębiorstwami – Dassault i Airbus.
Niemcy wezmą udział w ćwiczeniach nuklearnych
W piątek w hali serwisowej lotniska wojskowego Nörvenich pod Kolonią, w otoczeniu myśliwców Rafale i Eurofighter zebrała się pod przewodnictwem kanclerza Friedricha Merza i prezydenta Francji Emmanuela Macrona, niemiecko-francuska Rada Obrony i Bezpieczeństwa, aby zainicjować pierwszy udział Niemiec we francuskich ćwiczeniach nuklearnych.
Już w czwartek myśliwce uczestniczyły w niewielkich ćwiczeniach, które miały symbolicznie zapoczątkować praktyczną współpracę w dziedzinie broni jądrowej. We francuskiej przestrzeni powietrznej zostały zatankowane przez francuski samolot tankujący. Całość trwała niecałe dwie godziny. Francuskie samoloty typu Rafale są przystosowane do takich operacji.
Kilka lat temu Macron zaproponował europejskim partnerom objęcie ich francuskim parasolem nuklearnym. Oprócz Wielkiej Brytanii Francja jest jedynym krajem Europy Zachodniej, który dysponuje bronią jądrową. W Niemczech stacjonują obecnie amerykańskie bomby atomowe w ramach systemu odstraszania nuklearnego NATO, których użycie w razie zagrożenia zapewni Niemiecka Bundeswehra, udostępniając myśliwce bojowe. Współpraca z Francją ma uzupełniać i wzmacniać system odstraszania NATO.
W 2020 roku, podczas pierwszej kadencji prezydenta USA Donalda Trumpa , Macron opowiadał się za większą suwerennością Europy w dziedzinie gospodarki i obronności. Zaproponował sojusznikom z UE rozmowy na temat europejskiego odstraszania nuklearnego opartego na francuskiej broni jądrowej. Byli kanclerze Angela Merkel i Olaf Scholz odrzucili propozycję z Paryża.
Natomiast obecny kanclerz Friedrich Merz już podczas kampanii wyborczej wyrażał poparcie dla pomysłu Macrona, a po objęciu urzędu zadeklarował gotowość do rozmów.
Kolejne kraje gotowe do współpracy
Obecnie dyskusja na temat francuskiej propozycji nabrała tempa nie tylko w Niemczech, ponieważ w Europie od początku drugiej kadencji Trumpa, czyli od ponad roku, dramatycznie wzrosły wątpliwości co do wiarygodności USA jako mocarstwa zapewniającego ochronę nuklearną.
Francja zawarła również porozumienie o współpracy jądrowej z Wielką Brytanią, która jest mocarstwem atomowym. Siedem kolejnych krajów pozytywnie odniosło się do francuskiej propozycji: Polska, Holandia, Belgia, Grecja, Szwecja, Dania, a ostatnio Norwegia.
Ze względu na przyszłoroczne wybory we Francji było to prawdopodobnie ostatnie tego rodzaju spotkanie niemieckiego kanclerza z prezydentem Macronem. Merz podkreślił, że Niemcy zawsze będą otwarte na pogłębioną i opartą na zaufaniu współpracę z Francją – niezależnie od decyzji wyborców.
(DPA/AFP/jar)