
Na przykład Juliusza Wiktora Gomulickiego, legendarnego varsavianistę, bibliofila, znawcę i edytora Norwida, jego ojciec – Wiktor Gomulicki, autor przecudownych „Wspomnień niebieskiego mundurka” – nauczył czytać, gdy chłopiec miał cztery lata. Wyszukiwał mu odpowiednią dla jego wieku literaturę, a gdy dziecko ukończyło lat osiem, już samo sięgnęło po Shakespeare’a. „Na dziewiąte urodziny dostał w prezencie gruby tom dzieł tego dramaturga w tłumaczeniu Ulricha. Ponoć największe wrażenie wywarł na nim „Sen nocy letniej” – sztuka, którą widział na scenie w Krakowie. Jako 10-latek otrzymał od ojca „Dzieje literatury polskiej” Aleksandra Brücknera. Czytał je długo i uważnie i – jak wieść niesie – zawsze miał pod ręką”.