
Najpierw była to historia młodego faceta, który pracował według faktur po 12 godzin dziennie przez siedem dni w tygodni, na dokładkę w kilku placówkach medycznych równocześnie. Potem historia działacza Koalicji Obywatelskiej , który zorganizował kolegom z partii luksusową ścieżkę dostępu do świadczeń medycznych, na które zwykli Polacy czekają godzinami.
Teraz mamy najpoważniejsze oskarżenia formułowane przez byłego ordynatora chirurgii Emila Jędrzejewskiego. Dawid Kacprzyk miał popełniać sam, albo złą organizacją pracy szpitalnego SOR, błędy medyczne kończące się śmiercią pacjentów. I tuszować je fałszowaniem dokumentacji. On sam w oświadczeniu zaprzecza, by miał cokolwiek wspólnego z opisywanymi przypadkami .
Nałożyło się to na pytania o odpowiedzialność co najmniej polityczną, a może i prawną prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego .