
Samolot miał awarię w powietrzu , więc musiał lądować w polu kukurydzy w Straszęcinie na Podkarpaciu. Kiedy maszyna była już na ziemi, zaczęła się palić.
Dwie osoby obecne na pokładzie zdołały bezpiecznie opuścić samolot i nie odniosły obrażeń. Na miejsce przybyli strażacy m.in. z Dębicy, którzy dogaszają już wrak awionetki.
Informację w tej sprawie otrzymaliśmy na Gorącą Linię RMF FM .
Nie przegap
Najważniejsze Fakty