Chodzi o projekt noweli ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, który posłowie Polski 2050 złożyli w Sejmie w połowie kwietnia. Zakłada on podwyższenie drugiego progu podatkowego ze 120 do 140 tys. zł.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz miała spotkać się w tej sprawie z Andrzejem Domańskim w bieżącym tygodniu, jednak jak dowiedziała się PAP od źródeł, rozmowy przeniesiono na poniedziałek.
Masa podatników załapała się na wyższą stawkę. "System nie nadąża"
Odciążenie klasy średniej
Dochody do 140 tys. zł byłyby opodatkowane stawką 12 proc. (minus kwota zmniejszająca podatek 3600 zł), a powyżej tej kwoty - 32 proc. Obecnie dla dochodu do 120 tys. zł rocznie stawka podatku wynosi 12 proc., a dla dochodu powyżej 120 tys. zł - 32 proc..
Według autorów projekt ma na celu odciążenie klasy średniej i ograniczenie sytuacji, w której osoby o przeciętnych dochodach wpadają w wyższy próg podatkowy, szczególnie pod koniec roku, gdy ich wynagrodzenia przekraczają obecny limit. Miałoby to się przełożyć na realne odciążenie wynoszące około 2600 zł rocznie.
W kwietniu inicjatywę posłów Polski 2050 poparł prezydent Karol Nawrocki, który w sierpniu ubiegłego roku złożył podobny projekt. Zmiany proponowane przez prezydenta, dotyczą m.in. podwyższenia drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł oraz zerowego PIT dla rodzin, które mają dwoje lub więcej dzieci.
"Plan Czarnka"
W połowie czerwca, podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości, zaprezentowano "Plan Czarnka" . Jedna z obietnic dotyczy podniesienia drugiego progu podatkowego z poziomu 120 tys. zł do 180 tys. zł rocznie. Natomiast przy wspólnym rozliczeniu małżonków - żony i męża od 360 tys. zł rocznie.
Zmiana miałaby wejść w życie od 1 stycznia 2028 roku.
Ile trzeba zarabiać, by wpaść w drugi próg podatkowy? Ekspert wyjaśnia