
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali czterech mężczyzn podejrzanych o udział w gangu zajmującym się bezprawnym wymuszaniem spłaty wierzytelności.
Podejrzani prowadzili swoją działalność pod przykrywką legalnej firmy windykacyjnej.
Nabywali zadłużenia lub prawa do ich windykacji, pobierając prowizję wynoszącą od 30 do 40 proc. Chodziło często o wierzytelności trudne lub niemożliwe do odzyskania w drodze standardowego postępowania komorniczego, m.in. z uwagi na ukrywanie majątku przez dłużników, przewlekłość postępowań albo brak prawomocnych nakazów zapłaty – wyjaśnił rzecznik CBŚP kom. Krzysztof Wrześniowski. Zorganizowany podział ról i szczegółowe rozpoznanie
Członkowie grupy mieli ściśle określone zadania. Przed rozpoczęciem działań windykacyjnych dokładnie sprawdzali dłużnika – ustalali miejsce zamieszkania, pracy, numery telefonów, a także dane osób najbliższych.
Sprawdzano również, czy wytypowane miejsca są objęte monitoringiem.
Od telefonów po groźby i przemoc
Początkowo kontaktowano się z dłużnikami telefonicznie, proponując ugodę i rozłożenie spłaty na raty.
Jednak w przypadku braku reakcji, działania przybierały coraz bardziej agresywny charakter.
Sposób działania każdorazowo dostosowywano do profilu dłużnika. Początkowo podejmowano kontakt telefoniczny, informując o zadłużeniu i proponując spotkanie, zawarcie ugody oraz spłatę należności zgodnie z ustalonym harmonogramem. W przypadku braku oczekiwanej reakcji rozmowy miały przeradzać się w uporczywe nękanie, liczne wiadomości oraz groźby pobicia lub zniszczenia mienia– przekazał kom. Wrześniowski. Jeśli to nie przynosiło efektu, członkowie gangu przechodzili do tzw. windykacji terenowej – odwiedzali dłużników w domu lub pracy, kontaktowali się także z ich rodzinami.
Na spotkania wysyłano osoby, których wygląd i zachowanie miały wzbudzać strach .
Podejrzani mieli również wykorzystywać swoją kryminalną przeszłość do budowania atmosfery zagrożenia. Pod wpływem zastraszania pokrzywdzeni podejmowali spłatę zobowiązań, niekiedy zaciągając kolejne pożyczki lub wyprzedając posiadany majątek – dodał rzecznik CBŚP. Niszczenie mienia i przestępstwa narkotykowe
Gdy presja psychiczna nie wystarczała, gang sięgał po bardziej brutalne metody. Podejrzani są m.in. o malowanie elewacji budynków, wybijanie szyb i uszkadzanie samochodów.
Do niszczenia mienia wykorzystywali pojemniki z farbą oraz kwas masłowy wstrzykiwany do wnętrz pojazdów.
W trakcie akcji funkcjonariusze zabezpieczyli broń palną, maczety, noże, metalowy kastet, kajdanki, imitację odznaki policyjnej, kominiarkę, procę na metalowe kulki, farby, lakiery, strzykawki, a także narkotyki.
Areszt i zarzuty
Zatrzymani to obywatele Polski w wieku od 35 do 53 lat. Wszyscy usłyszeli zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, bezprawnego wymuszania wierzytelności, wymuszeń rozbójniczych, niszczenia mienia oraz przestępstw narkotykowych.
Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu. Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Częstochowie.