
0:00
Krzysztof Tołwiński, były wiceminister w rządzie PiS, przekazał rosyjskim żołnierzom pakiety pomocy medycznej. Twierdzi, że wysłał walczącym na froncie pomoc humanitarną. Ale takie pakiety to wojskowe wyposażenie taktyczne. Tołwiński bezpośrednio wsparł więc rosyjską armię.
Anna Mierzyńska
Krzysztof Tołwiński to były podlaski samorządowiec oraz poseł PiS. W rządzie Jarosława Kaczyńskiego w 2007 r. przez kilka miesięcy pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa. Należał również do kilku partii lub startował z ich list (PSL, Kukiz`15, Konfederacja). Od kilku lat ma własne ugrupowanie – probiałoruską i prorosyjską niszową partię Front. Utrzymuje stałe kontakty z reżimem Łukaszenki na Białorusi. Oficjalnie współpracuje z Partią Liberalno-Demokratyczną Białorusi, która z kolei jest odłamem rosyjskiej partii o tej samej nazwie. Oba ugrupowania są tzw. ugrupowaniami proprezydenckimi, czyli popierają prezydentów swoich państw (odpowiednio: Łukaszenkę i Putina).
To właśnie za pośrednictwem tych partii Krzysztof Tołwiński i jego współpracownik, wiceprzewodniczący Frontu, były poseł Samoobrony Wacław Klukowski, przekazali dwadzieścia pakietów indywidualnej pomocy medycznej rosyjskiej armii. A potem poinformowali o tym w nagraniu, opublikowanym na Facebooku.
„Jesteśmy w firmie na Białorusi. Zakupiliśmy dzisiaj, nie jako partia polityczna, tylko jako osoby prywatne, (…) dwadzieścia pakietów pierwszej pomocy medycznej na polu walki, które przez naszego kolegę z partii z nami współpracującej, Liberalno-Demokratycznej Partii Białorusi, przekażemy żołnierzom Federacji Rosyjskiej jako pomoc humanitarną, pomoc medyczną” – mówił Tołwiński na nagraniu.
„Życzymy chłopakom...”
Potem wyjaśnił, co ma znaczyć ten gest: „To jest symbol dla nas wszystkich, że pomagamy humanitarnie. (…) Symbol, że wojna kiedyś się skończy, a pomagać ciągle trzeba, leczyć ciągle trzeba rannych. Zresztą życzymy chłopakom, żołnierzom rosyjskim, żeby nie musieli z tego korzystać, ale gdyby coś się stało, zawsze na naszą pomoc mogą liczyć.”
Natomiast Wacław Klukowski pokazał, jak wyglądają zestawy.
Były to zapakowane w żołnierskie ładownice pakiety z materiałami do opatrywania ran, opaskami uciskowymi i zasobnikami na leki. Na kolejnym ujęciu widać Tołwińskiego i Klukowskiego w siedzibie białoruskiej Partii Liberalno-Demokratycznej podczas wręczania pakietów medycznych przedstawicielowi ugrupowania.
„Przekazujemy dwadzieścia pakietów pomocy medycznej żołnierzom Federacji Rosyjskiej na froncie, na bratobójczej wojnie, która dzisiaj się dzieje” – mówił Tołwiński. – „To jest symbol pomocy humanitarnej walczącym żołnierzom. Walczącym za pokój, przeciwko nazizmowi; walczącym, żeby w naszym sąsiednim kraju i dla Białorusinów, żeby w Ukrainie żaden banderyzm, żaden nazizm, żadna władza, która tym operuje, nie rozwijała się".