
W najnowszym wywiadzie dla Fox News prezydent USA Donald Trump powiedział, że jeśli Iran nie zgodzi się na warunki Stanów Zjednoczonych, już w przyszłym tygodniu amerykańskie siły zbrojne rozpoczną ataki na kluczową infrastrukturę Iranu – elektrownie oraz mosty . Trump podkreślił, że choć ataki na elektrownie „zostawi na koniec”, to nie zawaha się ich użyć, jeśli Iran nie „przyjdzie do stołu”. Dodał przy tym, że jeśli tego nie zrobi, „nic im nie zostanie”.
Prezydent USA zaznaczył, że rozmowy z Iranem trwają, a jeszcze we wtorek odbyła się kolejna runda negocjacji. Trump wyraził przekonanie, że Teheran chce zawrzeć układ, jednak nie krył sceptycyzmu wobec wiarygodności irańskich władz.
Za każdym razem, gdy zawierają umowę, to ją łamią – stwierdził. Rosnąca presja militarna i finansowa
Donald Trump już wcześniej groził atakami na irańską infrastrukturę, twierdząc, że takie działania „cofną kraj o dekady” lub wręcz „zabiją całą cywilizację”. Dotąd jednak amerykański prezydent wycofywał się z tych zamiarów. Trump zapowiedział również możliwość przeprowadzenia ataku na nietknięty dotąd ośrodek jądrowy „Pickaxe Mountain”, który – jak podkreślił – jest ściśle monitorowany przez amerykańskie siły z kosmosu.
Na groźbach się nie kończy. Administracja Trumpa ogłosiła we wtorek kolejną falę sankcji , obejmując nimi irańskiego magnata naftowego oraz ponad 50 powiązanych z nim osób, firm i statków. To kolejny element presji mającej zmusić Teheran do ustępstw.
Eskalacja konfliktu na wodach Zatoki Perskiej
W ciągu ostatniego tygodnia sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej uległa dramatycznemu zaostrzeniu. Według admirała Brada Coopera, szefa Centralnego Dowództwa USA (CENTCOM), siły irańskie celowo atakowały cywilne statki handlowe – w ciągu siedmiu dni ostrzelano siedem jednostek , w wyniku czego zginęło lub zostało rannych kilkanaście osób.
„Siły irańskie wystrzeliły także dziesiątki pocisków i dronów w kierunku sąsiednich państw Zatoki. Siły USA rozliczają Iran z nieuzasadnionej agresji, która wciąż zagraża życiu niewinnych” – napisał Cooper w oficjalnym oświadczeniu.
W odpowiedzi amerykańska marynarka wojenna wznowiła blokadę statków płynących do i z irańskich portów . Prezydent Trump zapowiedział, że USA będą „strażnikiem” cieśniny Ormuz, choć wycofał się z pomysłu pobierania od armatorów opłaty za tranzyt. W zamian zaoferował państwom arabskim nowe umowy handlowe i inwestycyjne.
Punkt zapalny światowej gospodarki
Głównym punktem zapalnym pozostaje cieśnina Ormuz – strategiczny szlak transportowy, przez który przepływa znacząca część światowych dostaw ropy naftowej. Iran domaga się, by statki korzystały z wyznaczonego korytarza wzdłuż swojego wybrzeża i uzyskiwały zgodę władz w Teheranie. W poniedziałek irańskie pociski manewrujące trafiły dwa tankowce w południowym torze wodnym cieśniny. Według resortu obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich zginął jeden marynarz, a ośmiu zostało rannych.
CENTCOM odpowiedział serią uderzeń na irańskie stanowiska rakiet i dronów oraz porty Bandar Abbas i Buszehr, po raz pierwszy używając bojowo morskich dronów.
Cieśnina Ormuz zamknięta
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił w środę w telewizji państwowej, że cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta do zakończenia amerykańskich „aktów agresji” . IRGC zagroził też zablokowaniem innych strategicznych szlaków eksportowych.
„Operacje odwetowe bojowników będą kontynuowane, a cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta do czasu, aż Stany Zjednoczone zakończą swoje akty agresji” – oświadczył Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
„Wróg (...) powinien również spodziewać się zamknięcia innych szlaków eksportu ropy naftowej i gazu , które służą interesom Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników. Eksport ropy naftowej i gazu z regionu będzie dostępny albo dla wszystkich, albo dla nikogo” – dodano w oświadczeniu.