Puma, o której usłyszała Polska, jest cała i zdrowa. Aktualnie znajduje się pod opieką weterynaryjną. Akcja odłowienia zwierzęcia miała swój finał w Polanowie. - W zasadzie tak się zakamuflowała, że prawie na nią weszłam - zdradziła PAP pracownica fundacji, która uczestniczyła w złapaniu poszukiwanego drapieżnika. Puma trafi do zoo w Poznaniu.
Polska Agencja Prasowa udostępniła nagrania z Polanowa, które nakreślają bliżej obecną sytuację dzikiego kota oraz finał poszukiwań pumy. Z kolei Gmina Polanów pokazała zdjęcia pokazujące obudzone zwierzę.
Jest pod fachową opieką weterynaryjną. Tak, czuje się dobrze i zostanie zgodnie z przepisami zagospodarowana i bezpiecznie dostarczona do miejsca docelowego - wypowiedział się w nagraniu burmistrz Polanowa Grzegorz Lipski w rozmowie z PAP. Potwierdził również informację, że zwierzę zostanie przetransportowane do ogrodu zoologicznego w Poznaniu.
Bezproblemowo wybudziła się i już rano była na nogach. Trochę szczęście moje, że tak powiem, że kota w trawie wypatrzyłam. W zasadzie tak się zakamuflowała, że prawie na nią weszłam - zdradziła Katarzyna Lesner z Fundacji Dla Dzikich Zwierząt. Podkreśliła również, że odłowienie pumy to był wysiłek zbiorowy.
Od czwartku poszukiwano pumy, która błąkała się po zachodniopomorskich lasach. Służby nadal próbują ustalić skąd zwierzę wzięło się na tych terenach. Do sieci trafiły nagrania myśliwego, który natknął się na pumę w nocy. Więcej w materiale wideo PAP.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości