RAK
    Bójka w Wejherowie. Policja bada zdarzenie na peronie kolejowym

    Bójka w Wejherowie. Policja bada zdarzenie na peronie kolejowym

    324 odsłon
    Bójka w Wejherowie. Policja bada zdarzenie na peronie kolejowym

    Policja w Wejherowie wyjaśnia awanturę na peronie kolejowym, w której mieli uczestniczyć pasażer i pracownik PKP Intercity. W internecie pojawiło się nagranie pokazujące bójkę obu mężczyzn, a sprawdzane są m.in. wątki gróźb i możliwego przekroczenia uprawnień.

    Najważniejsze informacje:

    Konduktor złożył w poniedziałek zawiadomienie o kierowaniu gróźb, znieważeniu i naruszeniu nietykalności cielesnej.

    Do zdarzenia doszło w sobotę 18 lipca na peronie w Wejherowie; policja wcześniej interweniowała wobec agresywnego pasażera.

    Funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. monitoring ze stacji; postępowanie dotyczy też ewentualnego przekroczenia uprawnień po ujawnieniu nagrania.

    W poniedziałek na stacji w Wejherowie doszło do bójki. Pasażerowie jednego z pociągów byli świadkami szarpaniny na peronie. Pracownik pociągu w służbowym uniformie uderzył kilka razy i powalił na ziemię mężczyznę.

    Obok stały kobiety, również w służbowych strojach. Do sieci trafiły nagrania, które przesłali pasażerowie innego pociągu.

    W sobotę 18 lipca policja dostała zgłoszenie dotyczące agresywnego pasażera. Na peronie mężczyzna został wylegitymowany, ale nie złożył zawiadomienia o pobiciu przez pracownika PKP . Pociąg już odjechał.

    Natomiast we wtorek konduktor pociągu złożył zawiadomienie dotyczące kierowania gróźb, znieważenia oraz naruszenia nietykalności cielesnej. Informację przekazała oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie asp. sztab. Anetta Potrykus.

    Ze wstępnych informacji wynikało, że mężczyzna mógł być pijany, jednak policja nie miała podstaw do zbadania jego trzeźwości. Nagranie z awanturą na peronie z udziałem mężczyzny i pracownika kolei pojawiło się w sieci już po wylegitymowaniu mężczyzny.

    Co ustala policja po nagraniu bójki na peronie w Wejherowie?

    Z relacji policji wynika, że funkcjonariusze pojawili się po zdarzeniu zarejestrowanym na filmie. Wtedy na stacji nie było pociągu, którego dotyczyło zgłoszenie o agresywnym podróżnym.

    • Policja prowadzi postępowanie dwutorowo - po zawiadomieniu pracownika kolei oraz w sprawie ewentualnego przekroczenia uprawnień po ujawnieniu filmu w sieci. Jesteśmy na etapie zbierania materiału dowodowego. Został m.in. zabezpieczony monitoring ze stacji - dodała asp. sztab. Anetta Potrykus.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era