
Donald Trump chce, aby kolejnym sekretarzem generalnym ONZ został Gianni Infantino, obecny prezes FIFA - podał "New York Post". Szwajcar aktualnie skoncentrowany jest na walce o swoją czwartą kadencję u steru FIFA, jednak według prezydenta USA świetnie sprawdziłby się na czele ONZ. Według Trumpa Infantino ma "szczególną zdolność łączenia ludzi"
PAP/EPA/CHRISTOPHER NEUNDORF Prezydent Stanów Zjednoczonych chce, by aktualny prezes federacji FIFA Gianni Infantino został nowym sekretarzem generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych - twierdzą źródła "New York Post" w amerykańskiej administracji.
Kadencja António Guterresa na czele ONZ kończy się w grudniu . Portugalczyk deklarował, że przejdzie na emeryturę i konieczny będzie wybór nowego sekretarza generalnego. Według Trumpa Gianni Infantino będzie świetnym wyborem - w ocenie prezydenta USA Szwajcar jest "szanowany na całym świecie" i ma "szczególną zdolność łączenia ludzi" .
Infantino na czele ONZ? Media: Trump ma plan
Pomysł wysunięcia kandydatury Gianniego Infantino na sekretarza generalnego ONZ zdecydowanie popiera Paolo Zampolli, specjalny wysłannik Białego Domu ds. partnerstw globalnych . Zampolli powiedział nowojorskiemu dziennikowi, że "tylko prezydent Trump mógł wpaść na tak genialny pomysł".
Gianni Infantino walczy o czwartą kadencję prezesa FIFA
Aktualnie Infantino skoncentrowany jest na walce o swoją czwartą kadencję na stanowisku prezesa FIFA . Głosowanie odbędzie się w marcu przyszłego roku, jednak nie brakuje głosów, że przebieg mistrzostw świata w piłce nożnej - przerwy reklamowe w trakcie meczów czy unieważnienie czerwonej kartki Folarina Baloguna - przysporzyły Infantino przeciwników. Kolejna reelekcja nie jest oczywistością.
To, co nie spodobało się działaczom sportowym, zaskarbiło sobie sympatię prezydenta Stanów Zjednoczonych . Ten ma być zadowolony z przebiegu mundialu, a z samym Infantino pozostaje w doskonałych relacjach od wielu lat. Zwłaszcza po tym, jak szef FIFA wręczył Donaldowi Trumpowi Pokojową Nagrodę FIFA w grudniu 2025 r . Wyróżnienie to zostało przez Infantino przygotowane specjalnie dla Trumpa po tym, jak prezydent USA nie otrzymał Pokojowej Nagrody Nobla.