
Po wielu miesiącach śledztwa zapadła decyzja w sprawie zagadkowej śmierci 31-letniego mężczyzny, którego ciało znaleziono na plebanii w Drobinie. Prokuratura uznała, że nie doszło do przestępstwa polegającego na nieumyślnym spowodowaniu śmierci ani nieudzieleniu pomocy. Jednocześnie śledczy nadal badają inny, niezwykle istotny wątek tej sprawy.
Autor: Wikimedia / Marek and Ewa Wojciechowscy / Marek and Ewa Wojciechowscy / Trips over Poland / CC-BY-SA-3.0, 2.5, 2.0, 1.0 & GDFL/ Shutterstock Śledczy umorzyli postępowanie dotyczące śmierci 31-latka oraz nieudzielenia mu pomocy.
Badania wykazały, że mężczyzna zmarł wskutek zatrucia organizmu różnymi substancjami.
Nadal prowadzone jest śledztwo dotyczące udzielania środków odurzających i psychotropowych.
Polecany artykuł:
Prokuratura zakończyła główne śledztwo
Prokuratura Okręgowa w Płocku zakończyła główny etap postępowania dotyczącego śmierci 31-latka, którego znaleziono we wrześniu 2024 roku w mieszkaniu wikariusza na plebanii w Drobinie. Zdaniem śledczych zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do postawienia komukolwiek zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci.
Co wykazały badania?
Od początku śledztwa kluczowe znaczenie miały wyniki sekcji zwłok i badań toksykologicznych. Początkowo lekarze wskazywali na niewydolność krążeniowo-oddechową, jednak szczegółowe ekspertyzy pozwoliły dokładniej określić przyczynę śmierci. Biegli stwierdzili, że 31-latek zmarł w wyniku zatrucia organizmu różnymi substancjami. Prokuratura nie ujawniła, jakie były to środki, tłumacząc to dobrem postępowania i ochroną danych dotyczących stanu zdrowia zmarłego.
Polecany artykuł:
Rodzina zaskarżyła decyzję
Na razie sprawa nie została ostatecznie zakończona. Pełnomocnik strony pokrzywdzonej złożył zażalenie na decyzję o umorzeniu, dlatego o dalszym losie postępowania zdecyduje Sąd Rejonowy w Sierpcu. Jednocześnie prokuratura podkreśla, że z głównego śledztwa wyłączono materiały dotyczące udzielania środków odurzających i substancji psychotropowych. To postępowanie nadal trwa.
Głośna sprawa z plebanii
Śmierć młodego mężczyzny na plebanii odbiła się szerokim echem w całym kraju. Równolegle do działań prokuratury własne postępowanie prowadziła Kuria Diecezjalna Płocka. Duchowny, w którego mieszkaniu doszło do tragedii, został odsunięty od pełnienia obowiązków i opuścił parafię. Kuria zapowiedziała, że przygotowany raport z wewnętrznego postępowania zostanie przekazany do Watykanu po zakończeniu wszystkich postępowań prowadzonych przez organy ścigania.
Polecany artykuł: