
Po dwóch słabszych miesiącach czerwiec przyniósł wyraźny wzrost sprzedaży detalicznej w Polsce – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Wprawdzie wynikom sklepów nieco pomógł kalendarz, ale nawet po uwzględnieniu tego czynnika wynik nie wygląda źle.
Sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych (czyli już po uwzględnieniu wzrostu cen) w czerwcu 2026 roku okazała się o 6,2% wyższa niż przed rokiem – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To rezultat przewyższający rynkowy konsensus leżącego na poziomie 5,2%.
To także wynik zdecydowanie lepszy niż w maju, kiedy to obroty handlowców rozczarowały ekonomistów i wzrosły tylko o 3,0% rdr. Wyraźnie pobity został także rezultat za kwiecień, gdy na skutek różnorakich przesunięć w wydatkach konsumenckich sprzedaż detaliczna zwiększyła się ledwie o 1,3% rdr, wypadając zdecydowanie poniżej oczekiwań rynku .
GUS Za to czerwcowy rezultat był najmocniejszy od marca, gdy statystyki sprzedaży zostały podbite tankowaniem na zapas w obliczy nadchodzącego wówczas kryzysu paliwowego . Marcowy skok sprzedaży o 8,7% rdr był najmocniejszym wynikiem od blisko 4 lat.
Po części był to jednak efekt większej liczby dni handlowych niż rok wcześniej. GUS policzył, że po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym w czerwcu 2026 sprzedaż detaliczna w cenach stałych była o 4,7% wyższa niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku oraz wzrosła o 1,7% w porównaniu z tegorocznym majem.
W pierwszym półroczu 2026 roku sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych była o 3,5% wyższa niż w analogicznym okresie roku poprzedniego – czyli był to wzrost nieco słabszy (3,7%) niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Dla porównania, w całym 2025 obroty sklepów zwiększyły się realnie (czyli po uwzględnieniu zmian cen) o 4,3% po wzroście o zaledwie 2,7% odnotowanym w roku 2024.
GUS Od wiosny 2025 roku obserwujemy ożywienie w polskim handlu. Indeks sprzedaży detalicznej wyrwał się wtedy z marazmu, jaki panował w latach 2022-24. Po konsumpcyjnym boomie z lat 2021-22 (dodatkowo wzmocnionym napływem imigrantów i uchodźców wojennych z Ukrainy) indeks sprzedaży detalicznej pozostawał mniej więcej na podobnym poziomie. Dopiero od nieco ponad roku obserwujemy jego ponowny wzrost.
W rozbiciu branżowym w oczy rzuca się przede wszystkim bardzo mocny wzrost sprzedaży dużych gabarytów. Sprzedaż mebli, rtv i agd była aż o 14,8% wyższa niż rok wcześniej. Wciąż bardzo solidnie wyglądała sprzedaż samochodów (+9,6% rdr) oraz paliw (9,0% rdr). Tradycyjnie już wzmożony ruch panował w aptekach i drogeriach (+10,2% rdr). Na plus wyróżnił się też „pozostałe” punkty sprzedaży detalicznej (+9,9%).