
Karaczany – nie tylko prusaki. Jakie gatunki występują w Polsce?
W polskich domach i budynkach spotkać można trzy główne gatunki karaczanów: prusaka, karalucha wschodniego oraz przybyszka amerykańskiego. Choć potocznie nazywane są karaluchami, każdy z tych owadów ma inne zwyczaje i upodobania. Prusak jest najbardziej rozpowszechniony i bardzo często zasiedla całe bloki mieszkalne , a według entomologów bywa uważany za jedno z najbardziej odrażających zwierząt, z jakimi mamy do czynienia na co dzień.
Jest uważany przez wielu za najpaskudniejsze zwierzątko pod słońcem, niemalże wszyscy się nim brzydzą – podkreśla prof. Stanisław Ignatowicz z SGGW.
Przybyszkę amerykańską, największego z karaczanów spotykanych w Polsce, Europejczycy sprowadzili do Stanów Zjednoczonych, a nie odwrotnie. Dziś jest już obecna w wielu krajach Europy i potrafi nawet latać, przeskakując z balkonu na balkon.
Dlaczego karaczany są niebezpieczne?
Obecność karaczanów w mieszkaniu to nie tylko kwestia estetyki. Te owady stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia domowników. Przenoszą ponad 50 różnych czynników chorobotwórczych – od wirusów, przez bakterie i pierwotniaki, aż po pasożyty. Zanieczyszczają żywność, a spożycie skażonych przez nie produktów może prowadzić do poważnych zatruć pokarmowych.
Karaczany są wszystkożerne – zjadają praktycznie wszystko, co znajdą na swojej drodze . Występują nie tylko w kuchniach, ale także w pokojach, łazienkach czy salonach, wszędzie tam, gdzie pojawiają się okruchy jedzenia. Szczególnie niebezpieczne są dla dzieci i alergików – ich wydzieliny mogą wywoływać reakcje alergiczne, a nawet astmę.
Przetrwają niemal wszystko – odporność karaczanów
Karaczany słyną ze swojej niezwykłej wytrzymałości i zdolności przystosowania. Prusak, na przykład, może wytrzymać nawet miesiąc bez jedzenia , jednak bez wody nie przeżyje dłużej niż 7–10 dni. Owady te mają także niezwykłe zdolności poruszania się – prusaki potrafią wspinać się po pionowych, gładkich powierzchniach dzięki specjalnym przylgom na łapkach.
Co ciekawe, nawet po odcięciu głowy karaczan może przeżyć jeszcze kilka dni – umrze dopiero z pragnienia, gdy nie będzie w stanie pobrać wody.
Kolonia karaczanów – życie w grupie
Karaczany prowadzą bardzo zorganizowane życie społeczne. Samce i samice umieszczają odchody w jednym miejscu, wydzielając przy tym tzw. feromon agregacyjny, który „woła” innych: „Chodźcie wszyscy tutaj, tu jest dobrze i bezpiecznie!” Potomstwo rozwija się szybciej w grupie niż w pojedynkę, a kolonia dzieli się obowiązkami – najsilniejsze osobniki szukają pożywienia, podczas gdy samice z jajami pozostają w kryjówkach, chroniąc kolejne pokolenie.
Jaja składane są w tzw. ootekach – specjalnych kapsułkach, które samica nosi przy sobie. Dopiero, gdy larwy osiągną odpowiednią liczebność, mogą nacisnąć na ścianki teczki i wydostać się na zewnątrz. Jeśli jaj jest za mało, młode giną w środku.
Jak zwalczać karaczany? Najskuteczniejsze metody
Zwalczanie karaczanów nie jest łatwe, ale naukowcy opracowali skuteczne metody walki z tymi owadami. Najlepsze efekty przynoszą specjalne żele, które karaczany uznają za przysmak. Po spożyciu trutki owady zanoszą ją do kolonii i dzielą się z innymi – proces ten nazywany jest trofalaksją. W efekcie trucizna rozprzestrzenia się w całej populacji, prowadząc do szybkiego wyginięcia kolonii.
Owady, które zginą, są zjadane przez pozostałe, a te również się zatruwają. W kolonii karaczanów nic się nie może zmarnować – podkreśla prof. Ignatowicz w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Nowy wróg u bram – Supella longipalpa
Eksperci ostrzegają, że do polskich domów może wkrótce zawitać nowy, czwarty gatunek karaczanów – Supella longipalpa, zwany brązo-paskowym. Jest szybki, potrafi latać i lubi suche, ciepłe miejsca. Nie przeszkadza mu światło dzienne, a jego obecność wywołuje silne alergie, szczególnie u dzieci. Supella rozprzestrzenia się w Europie wraz ze wzrostem temperatur i już pojawiła się w Polsce , przywleczona przez turystów z południa.
Karaczany – nocni lokatorzy
Większość karaczanów prowadzi nocny tryb życia. Wychodzą z kryjówek po zmroku, gdy domownicy śpią. Gdy w środku nocy zapalimy światło w kuchni, często możemy zauważyć, jak owady w popłochu uciekają w szczeliny – potrafią w ciągu sekundy zmienić kierunek biegu nawet 25 razy. Ich obecność zdradza również charakterystyczny, nieprzyjemny zapach, przypominający gnijącą materię organiczną.
Karaczany na talerzu? Przysmak w innych kulturach
Choć w Polsce budzą powszechną odrazę, w innych częściach świata karaczany są uważane za przysmak. Na Jamajce gospodynie przyrządzają je dla honorowych gości, a w Zimbabwe z bardzo śmierdzących pluskwiaków warzy się piwo. To pokazuje, jak różny może być stosunek ludzi do tych niezwykłych owadów.