
Polsat News Z początkiem lipca rząd wygasił program CPN, który mroził ceny paliw , które wywindowały amerykańsko-izraelskie ataki na Iran i blokada Cieśniny Ormuz. Minister energetyki zdaje sobie sprawę, że na polskich stacjach w ostatnich dniach ceny wzrosły, ale zachowuje optymizm.
ZOBACZ: Koniec programu CPN. Ceny paliw poszybowały
Z tego, co analitycy nam wskazują i nasze resortowe wyliczenia także, w kolejnych tygodniach, jeżeli nic się nie wydarzy, przyjmując pewien constans w sytuacji geopolitycznej, ceny paliw powinny powoli wracać do normy - powiedział Motyka.
Po pierwsze, to jest nie tylko cena baryłki, to jest nie tylko cena dolara, to jest też dostępność surowca na rynku (...) A tutaj też liczba gotowego produktu zmalała. Po drugie, jeżeli chodzi o odbudowę magazynów, to jest to pierwszy krok. I dzisiaj to się dzieje. Po trzecie, to jest też wyprzedaż, schodzenie, mówiąc kolokwialnie, z tego surowca zakupionego po wyższych cenach - wyjaśnił minister.
WIDEO: Minister energii w "Gościu Wydarzeń"
Minister energii o cenach paliw: Powinny powoli wracać do normy
Prowadzący Marek Tejchman przywołał problemy koncernu Volkswagen, który m.in. ze względu na wysokie ceny energii ma w planach zamknięcie czterech fabryk i zwolnienie 40 tys. osób . W ocenie ministra Polsce nie zagrażają podobne scenariusze.
Drugim kardynalnym błędem, jaki w ocenie ministra popełnili Niemcy, było odejście od energetyki jądrowej .
We wrześniu obniżki cen energii dla przedsiębiorstw energochłonnych
Miłosz Motyka zapowiedział, że po wakacjach jego resort wyda nowe rozporządzenie taryfowe , które ma odciążyć budżety przedsiębiorstw energochłonnych.
Do września będzie nowe rozporządzenie taryfowe, w którym także określimy. Te przepisy dotyczące przedsiębiorstw energochłonnych i pracujemy nad tym, by przedsiębiorstwa energochłonne miały tutaj odpowiednie ulgi, żeby po prostu było taniej - powiedział Miłosz Motyka.
To będzie kilkanaście procent w stosunku do obecnego modelu - dodał minister.