Gwałtowne burze przyniosły w Polsce ok. 3 tys. interwencji strażaków, zalane ulice i zerwane dachy. Powódź błyskawiczna dotknęła m.in. Starachowic i Puław, a na Lubelszczyźnie po uderzeniach piorunów wybuchły pożary. Meteorolodzy ostrzegają, że niebezpieczna aura jeszcze się utrzyma.
Najważniejsze informacje:
Strażacy interweniowali w całym kraju ok. 3 tys. razy po przejściu gwałtownych burz.
Powódź błyskawiczna dotknęła m.in. Starachowice i Puławy, gdzie zalane zostały ulice.
Meteorolodzy zapowiadają, że niebezpieczne zjawiska jeszcze się utrzymają, ale kolejne dni mają przynieść uspokojenie pogody.
Najtrudniejsza sytuacja panowała w Świętokrzyskiem i na Podkarpaciu. Skutki burz odnotowano też w powiecie starachowickim. Mieszkańcy informowali w internecie o intensywnym deszczu, gradzie i przerwach w dostawach energii elektrycznej.
Wstrząsające nagranie z Częstochowy. W aucie dwóch nastolatków
Gdzie powódź błyskawiczna wyrządziła największe szkody?
W Starachowicach służby usuwały skutki nawałnicy, a prezydent miasta Marek Materek zaapelował do mieszkańców o zgłaszanie uszkodzeń infrastruktury przez Starachowicki Alert Miejski i aplikację "Naprawmy Starachowice". W wielu miejscach woda szybko wypełniła ulice i utrudniła poruszanie się po mieście.
Mocno ucierpiały także Puławy, gdzie obowiązują ostrzeżenia trzeciego stopnia. "Żywioł niestety przyniósł również skutki: w wielu częściach miasta woda wybijała studzienki, zalana jest część ulic, na niektórych leżą także połamane drzewa" - przekazał w mediach społecznościowych prezydent Puław Paweł Maj.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości