RAK
    Poważny problem Europy. Miliardy znikają jak woda

    Poważny problem Europy. Miliardy znikają jak woda

    2084 odsłon
    Poważny problem Europy. Miliardy znikają jak woda

    Susza zaczyna paraliżować Europę. Z wielkich europejskich rzek znika woda, co powoduje potężne utrudnienia w wielu krajach. Problem jest na tyle poważny, że przez niedobory wody dochodzi do paraliżu turystyki, rolnictwa, i transportu. Odczuwają to między innymi Węgrzy i Rumuni. Niemcy wyliczyli, ile kosztuje ich ubytek wody. Sumy sięgają kilkudziesięciu miliardów euro.

    Daniel Gimbel/Bernd Dittrich/Unsplash Fala upałów i susza w Europie prowadzą do historycznie niskich poziomów rzek, takich jak Dunaj i Ren

    Niski stan Dunaju wymusił ograniczenia dostępu do wody dla rolników w Rumunii, aby zapewnić chłodzenie tamtejszej elektrowni atomowej

    Niemcy zmagają się z niskim stanem Renu, co ogranicza ładowność statków do jednej trzeciej, co potencjalnie może prowadzić do wzrostu cen

    Niemiecki minister środowiska podkreśla, że susza już kosztowała kraj miliardy, a brak działań może przynieść kolejne straty rzędu 25 miliardów euro rocznie

    Lato w zachodniej i południowej Europie jest wyjątkowo intensywne, z falami upałów niosącymi temperatury w wielu miejscach przekraczające 40 stopni Celsjusza. Długotrwała susza zaczyna coraz mocniej wpływać na kolejne kraje, które zaczęły wprowadzać szereg ograniczeń.

    Rolnicy muszą się ograniczać. Wodę trzymają dla reaktorów

    W Rumunii poziom wody na Dunaju w ostatnich dniach spadł najniższego od 1996 roku poziomu - poinformowały Rumuńskie Wody, czyli tamtejsza administracja hydrologiczna.

    " Na Dunaju osiągnięto najniższy historyczny przepływ w ciągu ostatnich 30 lat , wynoszący 1750 metrów sześciennych na sekundę" - informowano pod koniec tygodnia. W niedzielę ten przepływ okazał się jeszcze mniejszy i wyniósł 1700 metrów sześciennych. Dla porównania: średnia dla lipca wynosie 4700 metrów sześciennych na sekundę.

    Tak niski przepływ zmusił rumuńskie władze do wprowadzenia szeregu ograniczeń. Rolnikom na południu kraju ograniczono dostęp do wody ze zbiorników. Chodzi o to, by utrzymać minimalny poziom wymagany do chłodzenia dwóch reaktorów jedynej krajowej elektrowni atomowej w mieście Cernavoda, dostarczającej około 20 proc. energii elektrycznej w kraju.

    W weekend niski stan wody na Dunaju doprowadził nie tylko do ograniczeń w wykorzystywaniu wody przez rolników, lecz utrudnił ruch turystyczny na w miastach, nie tylko w tym kraju.

    Dunaj to druga po Wołdze najdłuższa rzeka w Europie. Wije się przez 2888 kilometrów, płynąc przez 10 krajów, a niski poziom wody odbija się na kondycji gospodarek wielu z nich.

    Susza ma wymierny koszt. Niemcy szacują go na miliardy euro

    W minionym tygodniu wyjątkowo niski stan Dunaju sprawił, że w węgierskim Budapeszcie musiały wstrzymać kursowanie wielu statków turystycznych. W czwartek w stolicy Węgier poziom wody był tylko o 8 centymetrów wyższy od rekordowo niskiego stanu sprzed ośmiu lat.

    Również w Bułgarii w ostatnich dniach zawieszono kilka kursów promowych, z powodu niewielkiej ilości wody nie pływały też barki przewożące zboże.

    Nie tylko Dunaj jednak wysycha. Z niedoborami wody na swojej najważniejszej rzece zmagają się także Niemcy . Na Renie - najważniejszej śródlądowej drodze wodnej w kraju - w punkcie pomiarowym Kaub nieopodal Koblencji zanotowano 42 centymetry.

    " Przez 45 lat pracy nigdy nie doświadczyłem tak niskiego poziomu wody o tej porze roku " - mówił serwisowi Eurodebt Roberto Spranzi, członek DTG - niemieckiej kooperatywy zarządzającej transportem rzecznym 90 jednostek.

    Najniższy zanotowany stan Renu w rejonie Kaub w 2018 roku wyniósł 25 centymetrów, podczas wyjątkowo intensywnej suszy, panującej wówczas w Europie. Było to jednak na jesieni, a nie latem.

    Susza w Europie: fale upałów i niski stan rzek paraliżują transport i gospodarkę Choć obecnie poziom renu jest znacznie wyższy niż osiem lat temu, to w kolejnych tygodniach może być pod tym względem jeszcze gorzej. Już teraz spadek ilości wody w Renie poważnie wpływa na niemiecką gospodarkę.

    Z powodu spadku głębokości na rzece niemieckie statki musiały znacznie ograniczyć ilość przewożonego towaru : DTG ocenia, że obecnie jednostki są w stanie transportować zaledwie jedną trzecią standardowego załadunku .

    Ponieważ rzeką można transportować mniej towarów, sporą ich część przejmują transport kolejowy i drogowy, które jednak są droższe. To zaś może oznaczać wzrost kosztów przewozowych, a w konsekwencji - wzrost cen.

    " Woda to nasz najcenniejszy zasób " - podkreślał w ubiegłym tygodniu niemiecki minister środowiska Carsten Schneider podczas prezentacji systemu informowania o niskim stanie wód (NIWIS). System ten ma ułatwić gospodarkę zasobami wody w obliczu postępującej suszu i zmian klimatycznych.

    Jak podkreślił minister, w ciągu minionych 25 lat z powodu zmian klimatu Niemcy straciły 60 miliardów metrów sześciennych wody . Schneider dodał, że bez podjęcia działań dalszy ubytek wody do 2050 roku może ten kraj kosztować 625 mld euro , czyli około 25 mld euro rocznie .

    W Monachium wprowadzono ograniczenia zużycia wody, które mają się utrzymać do 1 sierpnia. Ich złamanie grozi karą do 50 tys. euro.

    Źródło: Reuters, Eurodebt, Independent

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era