
Tekst poniżej:
MEDALE DLA MATEUSZA MOŻNA ZORGANIZOWAĆ TU: Patronite -https://patronite.pl/MinisterstwoSatyry ☕ Postaw Kawę Mateuszowi - https://buycoffee.to/panzen
"Krzyk"
Szykowaliśmy się na szczęście i zaszczyty. Maszty sztandarami na wietrze miały szumieć. Maszynopis sukcesu na szczycie spisali Szaleństwo stratedzy szefowi suflowali
Szybko te marzenia nam się zestarzały. Szczwany satrapa starał się nas oszukać. Szorstki los słusznie się nam dziś szykuje. Szarańcza złowieszcza rytmicznie maszeruje.
Konflikty kosztują, a koszt to krew nasza. Krztusi się kulą krtań rozszarpywana Krzyk krzepnie w szyi sztywnego Kamrata Koszmary kształtować będą nas przez lata.
Przyszło nam krwawy ten konflikt rozstrzygać I szczurów szukać wśród swych sojuszników. Zaszczuliśmy wszystkich co nas ostrzegali Szykują już dziś na nasze szyje sznury.
Po szynach sunie maszyna zniszczenia Szczypce szaleństwa nasze rozrywają szwy Systematycznie świst strzałów tu słychać Przy szosie kostucha ostrzy srebszyste kły
Konflikty kosztują, a koszt to krew nasza. Krztusi się kulą krtań rozszarpywana Krzyk krzepnie w szyi sztywnego Kamrata Koszmary kształtować będą nas przez lata.
Słyszę pod koszulą serca szybkie stukoty Przeszyte strachem krwawego marszu Szurają ciężko roztrzęsione nogi Jak smyczkiem skrzypek bez jednego fałszu
Pożywką staliśmy się dla szarlatanów Co bez skrupułów przyszłość nam bezczeszczą W skrzypiącej maszynie do kości mielenia Strzał w czaszkę przychodzi bez ostrzeżenia
Konflikty kosztują, a koszt to krew nasza. Krztusi się kulą krtań rozszarpywana Krzyk krzepnie w szyi sztywnego Kamrata Koszmary kształtować będą nas przez lata.