Na Pradze w Warszawie doszło do zderzenia dźwigu Tramwajów Warszawskich z samochodem osobowym BMW. Jak informuje TVN24, jedna osoba została ranna.
Najważniejsze informacje:
Wypadek miał miejsce na skrzyżowaniu ulic Zamoyskiego i Targowej na Pradze Południe w Warszawie.
W zdarzeniu uczestniczył dźwig Tramwajów Warszawskich oraz samochód osobowy marki BMW.
Jedna osoba została poszkodowana i otrzymała pomoc medyczną.
W akcji ratunkowej brały udział dwa zastępy straży pożarnej.
Do wypadku doszło we wtorek około godziny 13.19 na skrzyżowaniu ulicy Zamoyskiego z Targową. Jak podaje TVN24, do służb wpłynęła informacja o zderzeniu ciężkiego pojazdu technicznego Tramwajów Warszawskich z autem osobowym . Na miejsce niezwłocznie skierowane zostały służby ratunkowe i straż pożarna, a także policja , która zajęła się zabezpieczeniem terenu.
Sztorm na Bałtyku. Nagrali, co dzieje się w Kołobrzegu
Według relacji służb w zdarzeniu ucierpiała jedna osoba , która wymagała udzielenia pomocy medycznej.
Jak przebiegała akcja służb na Pradze?
Starszy kapitan Marek Borek-Barej ze stołecznej straży pożarnej przekazał: - Dźwig uderzył w auto osobowe, jedna osoba została poszkodowana. Trzy pasy jezdni zostały zamknięte. Na miejsce zadysponowano dwa zastępy straży , łącznie dziewięciu strażaków - wyjaśnił przedstawiciel służb.
W efekcie zderzenia utrudnienia objęły znaczną część skrzyżowania. Początkowo pracowały tam dwa zastępy straży pożarnej, lecz po opanowaniu sytuacji część sił została odwołana i na miejscu pozostał jeden zastęp strażaków.
Dlaczego dźwig Tramwajów Warszawskich znalazł się w tej okolicy?
TVN24 doprecyzował przebieg wydarzeń. Jak wynika z uzyskanych informacji, do wypadku doszło, gdy dźwig Tramwajów Warszawskich przemieszczał się w kierunku wykolejonego tramwaju na Rondzie Wiatraczna. To w tej drodze specjalistyczny pojazd uderzył w samochód marki BMW.
Na tę chwilę nie podano szczegółów dotyczących poszkodowanego. Nie są także znane przyczyny samego wypadku.
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości