Donald Trump poinformował, że USA zgodziły się kontynuować rozmowy z Iranem, ale jednocześnie uznały zawieszenie broni za zakończone. Tymczasem katarscy mediatorzy prowadzą rozmowy z przedstawicielami Iranu w sprawie deeskalacji konfliktu.
Najważniejsze informacje:
Donald Trump napisał, że Stany Zjednoczone zgodzą się na dalsze rozmowy z Iranem, ale rozejm już nie obowiązuje.
Prezydent USA nie sprecyzował, czy zamierza wydać rozkaz kolejnych ataków na Iran.
Mediatorzy z Kataru rozmawiają z Iranem o deeskalacji i powrocie do wstępnego porozumienia.
Trump przekazał swoje stanowisko we wpisie na platformie Truth Social. "Islamska Republika Iranu poprosiła nas, by kontynuować rozmowy. Zgodziliśmy się to zrobić, ale Stany Zjednoczone jasno oświadczyły im, że zawieszenie broni się skończyło. Dziękuję za uwagę" - napisał prezydent USA. Nie wyjaśnił jednak, czy po tej deklaracji planuje kolejne działania militarne wobec Iranu.
Wycięli 50-letnie drzewa. Nie pasowały im do nowej koncepcji placu
Czy USA planują kolejne ataki na Iran?
Po dwudniowej serii uderzeń we wtorek i środę w czwartek nie doszło do następnych ataków USA. Według informacji ze źródła wcześniejsze działania były odpowiedzią na irańskie ataki na statki w cieśninie Ormuz oraz na siły amerykańskie na Bliskim Wschodzie. Na razie Biały Dom nie przedstawił dalszego planu działań.
Portal Axios informował z kolei, że w czwartek mediatorzy z Kataru, działając w koordynacji z amerykańskimi negocjatorami, udali się do Iranu na rozmowy o deeskalacji konfliktu. Cytowany przez media dyplomata ocenił, że mimo trwających kontaktów obie strony chcą wrócić do MOU, czyli wstępnego porozumienia o zawieszeniu broni.
Co oznaczają rozmowy USA z Iranem?
W ostatnich dniach Trump sygnalizował, że nie jest pewny, czy chce zawrzeć nowe porozumienie z Iranem. Twierdził, że strona irańska nie dotrzymuje umów. Podczas wtorkowego szczytu NATO w Ankarze mówił też: - Po prostu dokończmy robotę - powiedział Trump.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości