Aktualizacja: 03.07.2026 15:25 Publikacja: 03.07.2026 15:19 Radosław Sikorski i Władysław Kosiniak-Kamysz Foto: PAP - W przyszłym tygodniu ruszamy wspólnie z prezydentem Rzeczpospolitej na kolejny szczyt NATO – mówił wic
Radosław Sikorski i Władysław Kosiniak-Kamysz
Foto: PAP
Radosław Sikorski: Szczyt NATO pokaże, że byłoby szaleństwem, gdyby Władimir Putin chciał testować jedność Sojuszu
5-procentowe wydatki Polski na zbrojenia powodują, że nasz głos będzie mocny, słyszany i słuchany przez wszystkich – zaznaczył.
Są państwa, które podążają za Polską, Polska jest liderem wschodniej flanki NATO – zauważył Kosiniak-Kamysz wymieniając w tym kontekście państwa bałtyckie i Szwecję, a na południu – Rumunię i Turcję.
Andrij Sybiha, który chce zaproponować Warszawie umieszczenie w ukraińskim Panteonie Narodowym Marka Bezruczki, to gest, który może być pułapką na...
Naród wymaga, aby w sprawach bezpieczeństwa (...) cała Polska mówiła i działała jednym głosem i tak się właśnie dzieje – stwierdził z kolei Sikorski podkreślając, że w Polsce zawsze był konsensus co do tego, aby rola Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim rosła. - I wzrosła, nigdy wcześniej nie nazywano nas modelowym sojusznikiem - zauważył.
Celem szczytu jest pokazanie Władimirowi Putinowi jedności Zachodu. (...) Pokażemy, że Sojusz jest nie tylko zjednoczony, ale i – po wejściu Szwecji i Finlandii – wzmocniony i że będzie wielką nieostrożnością i szaleństwem, gdyby Władimir Putin zdecydował się przetestować jedność Sojuszu jakimiś nieprzemyślanymi działaniami – podkreślił Sikorski.
Rada Ministrów uchwaliła stanowisko rządu na szczyt Sojuszu, które przekazałem prezydentowi – powiedział też szef MSZ.
Radosław Sikorski o spotkaniu z Andrijem Sybihą: Są tacy, którzy grają na podbijanie punkcików poparcia, dyplomacja woli ciszę
Sikorski był następnie pytany o spotkanie z szefem MSZ Ukrainy Andrijem Sybihą. 3 lipca w siedzibie MSZ w Warszawie doszło do spotkania Sikorskiego i szefa ukraińskiej dyplomacji. Rozmowa miała dotyczyć relacji polsko-ukraińskich oraz sytuacji na froncie.
Po spotkaniu Sybiha opuścił MSZ nie odpowiadając na pytania dziennikarzy.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór informował 2 lipca, że wśród tematów rozmów będą „relacje między oboma państwami oraz sytuacja na froncie: to, jak obecnie wygląda agresja Rosji i broniąca się Ukraina”. Z informacji PAP wynikało, że to strona ukraińska zabiegała o spotkanie ze stroną polską.
Kreml może spróbować przetestować spójność NATO w momencie, gdy Rosja znajduje się pod coraz większą presją ze strony Ukrainy, która przeprowadza r...
Sikorski i Kosiniak-Kamysz byli też pytani o doniesienia mediów (m.in. „The Guardian” i „The Telegraph”), że Rosja może w najbliższym czasie dokonać militarnej prowokacji wobec m.in. Polski.
Wicepremier dodał, że doniesienia o możliwej rosyjskiej „prowokacji na dużą skalę” rząd traktuje poważnie.
Polsko-ukraiński spór o „Bohaterów UPA”
Do wizyty Sybihy w Polsce doszło po tym, jak ukraińska Rada Najwyższa przyjęła ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, po złożeniu projektu w tej sprawie przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Zełenski mówił wcześniej, że „nikt i nigdy nie będzie nakazywał jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować”. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że wśród postaci upamiętnionych w Panteonie ma znaleźć się przywódca UPA Stepan Bandera.
Kwestia UPA doprowadziła w ostatnim czasie do wzrostu napięcia w relacjach między Polską a Ukrainą. Po tym jak Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwę „Bohaterów UPA”, prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu ukraińskiemu prezydentowi Orderu Orła Białego, który Zełenski odesłał do Polski pocztą. Nawrocki informując o decyzji ws. Orderu Orła Białego podkreślał m.in., że Ukraińcy powinni odwoływać się do innych historycznych postaci. W geście solidarności z Zełenskim polskie odznaczenia państwowe zwrócili byli prezydenci Ukrainy – Leonid Kuczma, Petro Poroszenko i Wiktor Juszczenko.
UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. W lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako rzeź wołyńska. W wyniku zaplanowanych i przeprowadzanych systematycznie przez UPA czystek etnicznych na przedwojennych polskich Kresach Wschodnich zginąć miało ok. 100 tysięcy Polaków.
Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas