
Do redakcji napisał przedsiębiorca ze sklepem internetowym. Ma firmowe konto w PKO BP, na którym ZUS prowadzi zajęcie egzekucyjne. I ma pretensję: za każdy przelew do ZUS bank ściąga 50 zł. Nawet jeśli sam przelew wynosi kilka złotych.
W e-commerce pieniądze od klientów wpływają drobnymi transzami przez cały dzień - nie jedną kwotą, tylko serią wpłat. Z relacji przedsiębiorcy wynika, że bank potrafi zrealizować kilka przelewów egzekucyjnych dziennie i od każdego pobrać osobną opłatę. Czasem nawet dwie w tej samej sesji rozliczeniowej.
Konkretny przykład z historii rachunku: przelew do ZUS na 9,31 zł, opłata banku - 50 zł. Do wierzyciela poszło mniej niż dziesięć złotych, bank zarobił na tym pięć razy tyle.