Donald Trump wziął w środę udział w ceremonii powrotu do kraju ciał czworga amerykańskich żołnierzy poległych w miniony weekend na Bliskim Wschodzie. Jak podkreślił amerykański przywódca, takie uroczystości należą do najtrudniejszych momentów w jego prezydenturze.
Najważniejsze informacje:
Ceremonia powrotu ciał poległych odbyła się w bazie sił powietrznych Dover w stanie Delaware.
W Jordanii zginęło troje żołnierzy po uderzeniu irańskiego pocisku w koszary bazy; czwarty zginął w Iraku podczas kontrolowanej detonacji niewybuchu.
Trump spotkał się z rodzinami poległych i mówił o współczuciu oraz wsparciu.
Według agencji Reutera od 28 lutego w wojnie Izraela i USA przeciwko Iranowi zginęło łącznie 18 amerykańskich żołnierzy, a liczba rannych przekroczyła 500 .
DLA CIEBIE"Piłkarz, który umarł dwa razy". Traktują go tak, jak Jana Pawła II w Polsce
Donald Trump przed wylotem do bazy sił powietrznych Dover w stanie Delaware mówił o uroczystości, w trakcie której do USA wróciły ciała czworga poległych wojskowych. Prezydent zapowiadał, że odda im cześć, podkreślając przy tym ciężar takich obowiązków.
Cześć poległym żołnierzom oddali również inni przedstawiciele władz USA, w tym szef Pentagonu Pete Hegseth oraz przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generał Dan Caine.
Co Trump powiedział rodzinom poległych żołnierzy?
Prezydent USA spotkał się z rodzinami poległych wojskowych. Pytany przez media o to, co powie bliskim żołnierzy, podkreślał emocjonalny wymiar tych rozmów. - Wszystko, co mogę powiedzieć, to: kochamy was. Kochamy wasze dzieci - powiedział Trump mediom.
Dodał także, że nie ma tu innych scenariuszy. - Tu nie ma żadnych kalkulacji ani żadnych gier, to jest ich dziecko, a jedyne, co można zrobić, to okazać im współczucie i wsparcie - powiedział.
Jak zginęli amerykańscy żołnierze w Jordanii i Iraku?
Troje amerykańskich żołnierzy zginęło w piątek, gdy irański pocisk uderzył w ich koszary w bazie lotniczej w Jordanii . Byli to: 25-letni Tyler James Feehan, 28-letnia Angel S. Rampersad oraz 19-letnia Isabella Gonzale s. Wszyscy służyli w brygadach obrony powietrznej armii USA. Czwarty żołnierz, 30-letni Michael Emmanuel Swinton , zginął w sobotę w Iraku w trakcie kontrolowanej detonacji niewybuchu pochodzącego z zestrzelonego irańskiego drona kamikadze.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości