
Zbliżanie się do bydła na pastwiskach może być niebezpieczne. Shutter_Speed / Pixabay Grupa turystów wędrowała szlakiem wraz z przewodnikiem. A ten właśnie poinstruował wycieczkowiczów, żeby nie zbliżali się do pasącego w pobliżu bydła, nie zachowywali się głośno i lepiej wzięli na ręce pieska, który szedł z nimi na smyczy.
Prawdopodobnie właśnie psa zaniepokoiło krowę, która uznała że musi bronić cieląt. Zwierzę szarżowało na grupę ludzi i dotkliwie poturbowało kilka osób. Trzy z nich miały wymagać hospitalizacji - podaje Agrarheute.Przyczyny i okoliczności incydentu bada obecnie policja.
Hodowca wyraził ubolewanie z powodu wypadku, ale tłumaczył policji, że przez coraz częstsze ataki wilków w ostatnim czasie, bydło jest bardziej niespokojne a szczególnie nerwowo reaguje na psy. Wyjaśnił też, że przy swobodnym wypasie zwierzęta wracają do pierwotnych zachowań i mogą atakować w obronie młodych. Podkreślił również, że wokół pastwiska są ustawione tablice ostrzegawcze dla turystów.