
Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie mogli w piątek złożyć wieńca bezpośrednio przed pomnikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego na placu Piłsudskiego w Warszawie. Policja, powołując się na względy bezpieczeństwa i odbywające się zgromadzenie, uniemożliwiła podejście do monumentu. Słowa prezesa PiS o „bojówkach rządzącej partii” spotkały się z krytyką premiera Donalda Tuska, MSWiA oraz stołecznej policji.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie wydarzenia miały miejsce podczas ostatniej miesięcznicy smoleńskiej.
Dlaczego Jarosław Kaczyński skrytykował działania policji na Placu Piłsudskiego.
Jak rząd i służby zareagowały na oskarżenia lidera PiS.
Co stwierdził Donald Tusk w odpowiedzi na uwagi Jarosława Kaczyńskiego.
Kontrowersje wokół miesięcznicy smoleńskiej
Jarosław Kaczyński wraz z grupą polityków PiS oraz szefem Kancelarii Prezydenta Zbigniewem Boguckim udał się rano na Plac Piłsudskiego, by uczestniczyć w obchodach kolejnej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. Na miejscu obecni byli protestujący, a teren zabezpieczała policja. Funkcjonariusze nie dopuścili delegacji PiS do pomnika Lecha Kaczyńskiego, dlatego wieńce zostały złożone w pewnej odległości od monumentu .
Lider PiS skrytykował działania służb, twierdząc, że uczestnicy miesięcznic od lat są narażeni na prowokacje i obraźliwe zachowania. „ Oni są osłaniani, a tutaj miesiąc w miesiąc jesteśmy obrażani, atakowani, łącznie z pogróżkami zabójstwa. Tego nie traktuję oczywiście poważnie, tylko że chodzi o to, że policja ma obowiązek w takiej sytuacji interweniować, a nie interweniuje” – powiedział Kaczyński.
Jarosław Kaczyński ocenił również działanie funkcjonariuszy. „ Mamy do czynienia w istocie w tej chwili z bojówkami rządzącej partii, a nie z policją i z tego będą musiały być wyciągnięte wnioski ” – stwierdził. Dodał również, że w przyszłości konieczne mogą być głębokie zmiany w funkcjonowaniu państwa i służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Reakcja rządu i służb na słowa prezesa PiS
Prezes PiS przekonywał także, że osoby zakłócające miesięcznice powinny ponieść odpowiedzialność. Mówiąc o protestujących, ocenił: „tacy jak ci, którzy tutaj to robią, po pierwsze odpowiedzą za to, co robili, a po drugie trzeba będzie jeszcze wyjaśnić, czy oni działają sami, czy też działają na zlecenie rosyjskie, czy też może jakiegoś innego państwa graniczącego z Polską ”. Z kolei rzecznik PiS Rafał Bochenek zapowiedział skierowanie zawiadomienia do prokuratury, argumentując, że środowisku partii uniemożliwiono oddanie hołdu ofiarom katastrofy smoleńskiej.
Do słów Jarosława Kaczyńskiego odniósł się premier Donald Tusk. Podkreślił, że „oczywiście przykre jest to, że lider opozycji systematycznie atakuje polskie służby mundurowe”, dodając, że takie działania są „ bardzo niemądre i też niedopuszczalne ”. Według premiera prezes PiS zachowuje się „jak taki klasyczny warchoł”. Dodał, że przykre jest, iż „zawsze wykorzystuje do tego tragedię smoleńską”. W oświadczeniu odniosło się też MSWiA i wskazało na „bezprecedensowe ataki” na policjantów i instytucje państwa, wskazując, że porównywanie policji do „bojówek” jest „ głęboko niesprawiedliwym i krzywdzącym zarzutem ”. Według MSWiA „tego typu retoryka to prosta droga do anarchizacji państwa, destabilizacji porządku publicznego oraz podsycania konfliktów społecznych”.
Funkcjonariusze Komendy Społecznej Policji ocenili, że działania na placu Piłsudskiego były prowadzone „ wyłącznie na podstawie i w granicach obowiązującego prawa ”, a nadrzędnym celem było zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom zgromadzeń. Policja zaznaczyła także, że pozostaje formacją apolityczną, a podejmowane decyzje nie zależą od poglądów czy przynależności politycznej osób biorących udział w wydarzeniach.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje