RAK
    Firmy z kraju UE przewożą rosyjską ropę. Zarobiły miliardy. I robią to legalnie

    Firmy z kraju UE przewożą rosyjską ropę. Zarobiły miliardy. I robią to legalnie

    569 odsłon
    Firmy z kraju UE przewożą rosyjską ropę. Zarobiły miliardy. I robią to legalnie

    Greckie firmy żeglugowe zarobiły co najmniej 3,8 mld dol. na przewozie rosyjskiej ropy od połowy 2023 r. – wyliczył "Financial Times". Choć taki handel jest legalny w ramach limitu cenowego G7, to coraz częściej staje się przedmiotem krytyki i nacisków na zaostrzenie sankcji.

    Jak wyliczył "Financial Times", największym beneficjentem transportu rosyjskiej ropy była grecka firma Dynacom Tankers należąca do armatora George'a Prokopiou. Od lipca 2023 r. miała osiągnąć z tego tytułu co najmniej 915 mln dol. przychodów, czyli blisko jedną czwartą całkowitych wpływów greckich armatorów.

    Na kolejnych miejscach znalazły się Olympic Shipping and Management z grupy Onassisów (404 mln dol.) oraz Stealth Maritime i Polembros Shipping, które zarobiły po ponad 200 mln dol.

    Według wyliczeń dziennika osiem spośród 20 największych firm przewożących rosyjską ropę od połowy 2023 r. to przedsiębiorstwa z Grecji.

    Handel zgodny z sankcjami, ale pod rosnącą presją

    Transport rosyjskiej ropy pozostaje dopuszczalny, jeśli cena surowca nie przekracza limitu ustalonego przez państwa G7. Obecnie wynosi on 44,10 dol. za baryłkę.

    Jest najbogatszym Polakiem. Mówi, jakie problemy w biznesie są najtrudniejsze

    "Financial Times" zwraca jednak uwagę, że egzekwowanie tych przepisów bywa nierówne. Armatorzy opierają się przede wszystkim na oświadczeniach czarterujących lub dostawców dotyczących ceny przewożonego ładunku.

    Jednocześnie Stany Zjednoczone i Unia Europejska rozważają dalsze zaostrzenie sankcji wobec Rosji, aby ograniczyć dochody Kremla z eksportu surowców. Według gazety sprzyjają temu niższe ceny ropy oraz problemy Rosji z produkcją paliw po ukraińskich atakach na rafinerie.

    Grecja pod presją Ukrainy

    Zaangażowanie greckich armatorów od dawna budzi sprzeciw Ukrainy. W 2023 r. kilka greckich firm, w tym Dynacom, trafiło na ukraińską listę tzw. międzynarodowych sponsorów wojny. Po interwencji greckiego rządu zostały jednak z niej usunięte.

    Według analizy firm Windward i Vortexa jeszcze w maju około 15 proc. rosyjskiego eksportu ropy transportowały greckie tankowce.

    "Financial Times" podkreśla, że część armatorów ograniczyła jednak działalność po amerykańskich sankcjach wobec przewoźników i rosyjskich koncernów naftowych. Z handlu w dużej mierze wycofały się m.in. TMS Tankers oraz Thenamaris.

    Dynacom zapewnił, że wszystkie przewozy realizował zgodnie z obowiązującymi przepisami i reżimem sankcyjnym. Firma przekonuje również, że mechanizm limitu cenowego ograniczył rosyjskie dochody, a jednocześnie pomógł utrzymać stabilność światowego rynku energii.

    Pochodzi z Trójmiasta i swoją przygodę z mediami zaczynała od pisania o grach, a dziś zgłębia świat finansów w money.pl. Choć dopiero stawia pierwsze kroki w zawodzie, to dziennikarstwo to maraton, a nie sprint, więc na wszystko przyjdzie czas. W pracy interesuje ją, jak gospodarka wpływa na naszą codzienność, a także psychologia biznesu. Prywatnie uwielbia składać klocki LEGO i relaksować się włączając konsolę.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Money.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era