Nie wiem czy usłyszeliście podczas wyścigu gdy Nadredaktor heheczkował z Astona Martina i Hondy i przypominał Toyotę w stawce z nieograniczonym budżetem (i podobnie sytuacja z BMW). Mówił o tym, że rozwiązania z samochodów osobowych nie są współmierne z rozwiązaniami w F1. To już mój komentarz: Ba! Wcześniej było na odwrót. To rozwiązania z F1 były później adoptowane w autach osobowych. Dzisiejsze przepisy miały na celu przyciągnąć wielkie marki samochodów (udało się Audi, pośrednio GM przez Forda i Cadillaca, w grze był jeszcze VW). I jasne, hybryda czy elektryk to przykra ostateczność (widząc jeszcze jak pewien de... prezydent niszczy rynek paliwowy na świecie). Ale serie/formuły wyścigów samochodowych, powinno być ostatnią ostoją smrodu silników spalinowych. Taka jest moja prawda F1. #f1